Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
poniedziałek, 6 kwietnia 2026 06:11
Reklama Czarno Białe sprzątanie profesjonalne

Tajemnice Wielkiej Nocy

Jak wygląda straszenie Judasza, co to są bagniątka? Jaką funkcję spełniali dyngusiarze i czemu służy smaganie palmami? Z Wielkanocą związanych jest wiele regionalnych zwyczajów - niektóre z nich przetrwały do naszych czasów, inne można poznać, odwiedzając instytucje kultury w regionie.

Obchody Wielkiego Tygodnia rozpoczyna Niedziela Męki Pańskiej, zwana Palmową. Na pamiątkę wjazdu Pana Jezusa do Jerozolimy w Kościele katolickim święcone są palmy będące symbolem odradzającego się życia, radości i triumfu. Podstawą tradycyjnych palm są witki wierzbowe z baziami, zwanymi też „kotkami” lub „bagniątkami”. W regionie radomskim do palm wkładano również gałązki wierzbowe czy młode pędy, listki i kwiaty wiosennych roślin, a także rogożynę (pałkę wodną). Przewiązane nitką gałązki owijano kryzowanym białym papierem lub bibułą. Na Mazowszu najsłynniejsze są palmy z Kurpi. Wyróżniają się wysokością – mają od 1,5 do 4, 5 metrów; roślinność oplata tu pręt choiny lub leszczyny, a dodatkową dekorację stanowią barwne kwiaty z bibuły. Do konkursu w Łysych, który jest organizowany od ponad 50 lat, są zgłaszane palmy mierzące nawet po 8, 10 metrów.

Smaganie palmami

Na wschodnim Mazowszu rozpowszechniony jest zwyczaj smagania, czyli uderzania poświęconymi palmami. Dla „zdrowia, dostatku i urody” uderzano nimi lub dotykano domowników, wypowiadając słowa: „Palma bije, nie ja biję, za sześć dni, za sześć nocy doczekamy Wielkanocy”. Poświęconą plamę zanurzano w święconej wodzie i błogosławiono nią domostwo. Zawieszona za świętym obrazem miała chronić domowników przed pożarami.

Wielki Tydzień

W pierwszych dniach Wielkiego Tygodnia gruntownie porządkowano domostwa. Był to też okres kulinarnych przygotowań. Od Wielkiego Czwartku czas dzielono między prace domowe a udział w nabożeństwach w kościele, „bo to już prawie święta”. W Wielki Czwartek, po zakończeniu nabożeństwa, młodzi chłopcy drewnianymi kołatkami robili w kościele hałas. Na Kurpiach nazywało się to „straszeniem Judasza”. W Wielki Piątek milkną dzwony, a ich odgłosy zastępują ręcznie robione drewniane kołatki i terkotki. Przygotowywany jest Grób Pański, którego pilnują straże, niegdyś zwane „turkami”.

Wozawki

Dawniej młodzież w niektórych wsiach budowała wysokie wielkanocne huśtawki, zwane bujackami lub wozawkami. W Poniedziałek Wielkanocny młodzież huśtała się na nich, co miało zapewnić zdrowie w ciągu roku. Takie zabawy bywały czasem niebezpieczne i w okresie międzywojennym odpowiednie służby czuwały nad tym, aby huśtawki nie były zbyt wysokie.

Pisanki

Jajo to symbol odradzającego się życia. Pisanki przygotowywano w Wielkim Tygodniu. Jajka na pisanki farbowano naturalnymi barwnikami: gotowano w łupinach cebuli, barwiono owocami czarnego bzu, korą dębu, sokiem z buraka ćwikłowego. Dawniej na Kurpiach jajka były barwione jednym kolorem, wzorki ryto ostrym narzędziem. Pisanki batikowe są pisane woskiem, barwione, a później usuwa się z nich woskowy wzór, pozostawiając biały rysunek. Barwione na czarno nazywano „krukami”. Pisanki były prezentem dla chrześniaków i dyngusiarzy odwiedzających domy gospodarzy w lany poniedziałek.

Święcenie pokarmów

W Wielką Sobotę odbywa się święcenie ognia i wody. Kolejnym zwyczajem jest przygotowanie święconego. We wsiach, gdzie był kościół, święcone zanoszono do świątyni, w pozostałych – koszyki znoszono do jednej z chałup i tak ksiądz je święcił. W koszykach nie mogło zabraknąć pisanek, chrzanu, soli, mięsa, ciasta, a także figurki baranka.

Chodzenie po Alleluja

Chodzenie po Alleluja, zwane także chodzeniem po dyngusie (dyngować, czyli zbierać wykup) lub po wykupie. Dyngusiarze obchodzili wieś, odwiedzając domy gospodarzy, śpiewali pieśń o zmartwychwstaniu i życzyli wesołych świąt. Dyngusiarze otrzymywali od gospodarzy słodycze i pisanki. Dawniej na Kurpiach był znany zwyczaj „chodzenia z oracją”. Grupa chłopców, przygotowana przez wiejskiego nauczyciela, chodziła od domu do domu i recytowała „orację”, czyli rymowaną okolicznościową przemowę nawiązującą do świąt wielkanocnych: „W Wielki Czwartek, w Wielki Piątek/Cierpiał za nas Pan Bóg smutek/Smutek, smutek, biczowanie,/Cierpiał Pan Bóg krzyżowanie”.

Na zdrowie zimna woda

W Poniedziałek Wielkanocny chłopcy oblewali panny wodą. Im dziewczyna była bardziej mokra, tym mogła mieć większą pewność, że cieszy się powodzeniem wśród płci przeciwnej. W zamian panny obdarowywały kawalerów wykonanymi przez siebie pisankami. W regionie radomskim panowie otrzymywali od 30 do nawet 120 pisanek.

 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

Reklama