Zobacz też: Waligórski: prezydent woli się wygrzewać na śródziemnomorskim słońcu niż porozmawiać z ludźmi [WIDEO]
Idzie jak krew z nosa. Za nami drugi tydzień zbierania podpisów
27 maja przedstawiciele stowarzyszenia Lepszy Radom poinformowali o rozpoczęciu zbiórki podpisów ws. referendum odwoławczego prezydenta Witkowskiego oraz rady miejskiej. Otrzymali polityczne błogosławieństwo od szefa Ogólnopolskiej Federacji Bezpartyjnych Samorządowców, Marka Wocha, i ruszyli do pracy. Po tygodniu członkowie komitetu referendalnego dostarczyli 2050 podpisów poparcia.
Po dwóch tygodniach od rozpoczęcia zbiórki liczba podpisów wzrosła do 3089. - Są to podpisy zliczone u nas w biurze. Nie wliczają się w to podpisy działaczy Prawa i Sprawiedliwości, ponieważ one fizycznie nie zostały jeszcze do nas dostarczone - wyjaśnił Bartosz Głogowski, przedstawiciel stowarzyszenia Lepszy Radom.
Członkowie organizacji przypomnieli również o głównych powodach próby odwołania prezydenta. Są to: rosnące bezrobocie, zadłużenie, wzrost podatków, opłat, brak konsultacji społecznych, afera medialna w związku z "Potańcówką w klimacie PRL" i "kolesiostwo" w miejskich spółkach,
- Jednym z takich przykładów jest Łukasz Molenda, który ceremonialnie przeszedł z Polski 2050 do Koalicji Obywatelskiej i za to został wynagrodzony nowopowstałym stanowiskiem dyrektora Miejskiego Urzędu Pracy. Wcześniej nie było takiego urzędu. Wymyślono go między innymi na potrzeby kupczenia stanowiskami i niekompetentni panowie za 20-30 tysięcy złotych pensji zajmują najwyższe stanowiska, a osoby, które są kompetentne, są wyrzucane z pracy - stwierdził Mikołaj Kurbiel, członek stowarzyszenia Lepszy Radom.
Zobacz też:
Lider stowarzyszenia z ostrą odpowiedzią. "Albo ma pan objawy demencji, albo jest wierutnym kłamcą"
Wśród powodów, przez które Lepszy Radom zdecydował się na zainicjowanie referendum, wymieniano między innymi wydłużenie czasu obowiązywania płatnej strefy parkowania o dwie godziny. Wcześniej kierowcy mogli bezpłatnie parkować w strefie już po godzinie 16:00. Obecnie mogą korzystać z parkingów na tym obszarze bez konieczności uiszczenia opłat dopiero po godzinie 18:00.
Do sprawy odniósł się radny Kazimierz Woźniak, który był gościem środowej odsłony Porannej Rozmowy Radia Rekord i Telewizji Dami. - Moja komisja między innymi opiniuje takie rozwiązania. Dlaczego nikt z nich nie pojawił się na niej do tej pory? Dwa lata trwa kadencja, a nikt nie przyszedł na posiedzenia, które są przecież otwarte. Nikt się nie pojawił, więc mamy tutaj pewnego rodzaju zakłamanie - stwierdził Woźniak.
Radny niezrzeszony nie musiał długo czekać na odpowiedź. - Chciałbym się odnieść do kłamstw, które padły dziś z ust pana Woźniaka, kłamstw dotyczących tego, że pan Woźniak nas nie zna, że nie słyszał o naszych inicjatywach, że na komisji, którą prowadzi, nie był procedowany nasz projekt - rozpoczął Filip Waligórski, lider stowarzyszenia Lepszy Radom.
- Przypominam panu, panie radny, że byliśmy na pana komisji. Nasz projekt, żeby mógł zostać złożony na radę miejską, musiał najpierw zostać zaopiniowany przez pana komisję. Wstrzymywał się pan w sprawie naszego projektu, a teraz nagle nie pamięta pan, że taki projekt był, więc albo ma pan wczesne objawy demencji, albo jest pan wierutnym kłamcą. W obu przypadkach nie powinien pan zasiadać w radzie miejskiej - zakończył Waligórski.
Zobacz też:

Napisz komentarz
Komentarze