13-letni Franek Bal pokonał jednogłośną decyzją sędziów Artura Kochmana z Mińska Mazowieckiego, wygrywając walkę w dominującym stylu. Jego młodsza siostra Nadia w swoim pierwszym bokserskim starciu poradziła sobie jeszcze sprawniej — w kilkadziesiąt sekund zakończyła sparingową walkę z Alicją Szymańską z Płocka.
Mniej szczęścia miał bliźniak Franka, Janek Bal, należący do Reprezentacji Polski i ubiegłoroczny wicemistrz kraju. Po wyrównanym pojedynku przegrał na punkty z Oliwierem Majem z Nowego Dworu. Z kolei najstarsi z braci Bal — Antoni i Oskar, reprezentujący Legię Warszawa — nie stanęli do walki, ponieważ ich rywale nie dotarli na zawody.
— To był bardzo widowiskowy, ale także wymagający turniej. Franek wygrał w pięknym stylu i szedł jak burza, bez kalkulowania zadając konsekwentnie silne ciosy. Nadia zadebiutowała w ringu bardzo spektakularnie, kończąc walkę w niecałą minutę. Ma siłę, szybko się uczy i słucha, dlatego jesteśmy bardzo ciekawi, jak poradzi sobie w Gostyniu. Janek ma za sobą trudną i wyrównaną walkę, którą tak naprawdę mógł wygrać, ale która będzie też dla niego cenną lekcją. Najważniejsze, że wie, co może poprawić podczas Eliminacji w Ciechocinku — na które razem z całym klubem jedziemy mocno zmotywowani — mówi trener Rafał Dobosz z BTS 1926 Broń Radom.
Rodzeństwo ma przed sobą intensywne tygodnie. Franek i Janek już w najbliższy weekend zmierzą się w Eliminacjach do Mistrzostw Polski Młodzików w Ciechocinku, natomiast Nadia ma już zapewniony awans do Mistrzostw Polski, które odbędą się 21 kwietnia w Gostyniu. Pod koniec marca cała trójka weźmie udział w międzynarodowym turnieju Bear Cup 2026 w Kętrzynie.







![Tragiczne zderzenie pod Radomiem. Nie żyją dwie osoby [AKTUALIZACJA] Tragiczne zderzenie pod Radomiem. Nie żyją dwie osoby [AKTUALIZACJA]](https://static-radom.cozadzien.pl/data/articles/sm-16x9-wypadek-smiertelny-pod-radomiem-droga-nieprzejezdna-1772183247.jpg)






Napisz komentarz
Komentarze