Tuż po meczu Radomiak Radom - Korona Kielce na murawie wybuchła awantura. Na boisko wtargnął kibic, doszło do przepychanek, a z trybun rzucono, prawdopodobnie, butelką, trafiając Michała Siejaka, dyrektora marketingu i komunikacji Korony. Na stadion musiała wkroczyć policja. Do tej skandalicznej sytuacji odniósł się w swoich mediach społecznościowych Rafał Wolski, kapitan Radomiaka.
Jako kapitan chcę jasno powiedzieć: to, co wydarzyło się po meczu, nie powinno mieć miejsca. Nasi kibice są naszym wsparciem, ale nikt - ani zawodnik, ani kibic - nie powinien przekraczać granic.
Emocje są częścią piłki, jednak nigdy nie mogą prowadzić do przemocy. Wszyscy reprezentujemy ten klub i musimy dbać o jego wizerunek - na boisku i poza nim.
- napisał Rafał Wolski.
Paula Duda, rzeczniczka prasowa Korony poinformowała, że Michał Siejak po meczu trafił do szpitala, gdzie po zszyciu głowy spędził noc.















Napisz komentarz
Komentarze