Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
sobota, 14 lutego 2026 02:38
Reklama

Kapitan Radomiaka: "Emocje są częścią piłki, jednak nigdy nie mogą prowadzić do przemocy"

Po meczu Radomiak Radom – Korona Kielce doszło do awantury na stadionie. Kibic wtargnął na boisko, a z trybun rzucono przedmiotem, trafiając dyrektora marketingu i komunikacji Korony. Rafał Wolski, kapitan Radomiaka, podkreślił w mediach społecznościowych, że emocje w piłce nigdy nie mogą prowadzić do przemocy.
Kapitan Radomiaka: "Emocje są częścią piłki, jednak nigdy nie mogą prowadzić do przemocy"

Autor: Igor Jakubowski

Tuż po meczu Radomiak Radom - Korona Kielce na murawie wybuchła awantura. Na boisko wtargnął kibic, doszło do przepychanek, a z trybun rzucono, prawdopodobnie, butelką, trafiając Michała Siejaka, dyrektora marketingu i komunikacji Korony. Na stadion musiała wkroczyć policja. Do tej skandalicznej sytuacji odniósł się w swoich mediach społecznościowych Rafał Wolski, kapitan Radomiaka. 

Jako kapitan chcę jasno powiedzieć: to, co wydarzyło się po meczu, nie powinno mieć miejsca. Nasi kibice są naszym wsparciem, ale nikt - ani zawodnik, ani kibic - nie powinien przekraczać granic.

Emocje są częścią piłki, jednak nigdy nie mogą prowadzić do przemocy. Wszyscy reprezentujemy ten klub i musimy dbać o jego wizerunek - na boisku i poza nim.

- napisał Rafał Wolski. 

Paula Duda, rzeczniczka prasowa Korony poinformowała, że Michał Siejak po meczu trafił do szpitala, gdzie po zszyciu głowy spędził noc. 

 

Powiązane galerie zdjęć:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

Reklama