Zobacz także: Prezydent zabrał głos ws. kontrowersyjnej imprezy. "Przekroczyła granice mojej osobistej wrażliwości"
31 stycznia w hali Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Radomiu przy ul. Narutowicza odbyła się "Potańcówka w klimacie PRL", która miała zainaugurować całoroczne obchody 50. rocznicy Radomskiego Czerwca 1976 roku. Zdjęcia, które obiegły sieć, wywołały ogromne wzburzenie. Wyjątkowym zapalnikiem medialnej burzy okazały się fotografie wiceprezydentki Marty Michalskiej-Wilk, na których pozowała w towarzystwie mężczyzn przebranych za funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej.
- Przypominamy, jak nieradosne były to wydarzenia, jak polewaczkami polewano protestujących robotników, mieszkańców Radomia, jak ich pałowano. Były ścieżki zdrowia, ksiądz Kotlarz został dotkliwie pobity, w wyniku czego zmarł, więc jak widać były także ofiary śmiertelne - rozpoczął poseł Marek Suski.
Zobacz także: Kazimierz Woźniak: ja nie zrobiłbym sobie takiego zdjęcia jak wiceprezydentka Michalska-Wilk, bo ja te czasy znam
Warto przypomnieć, że Radomski Czerwiec 1976 był jednym z największych robotniczych protestów w powojennej Polsce. Bezpośrednią przyczyną była ogłoszona 24 czerwca przez rząd PRL drastyczna podwyżka cen żywności - mięsa, cukru i innych podstawowych produktów. Podwyżki miały sięgać nawet kilkudziesięciu procent. Decyzja wywołała falę strajków. Jeden z nich odbył się właśnie w Radomiu. Demonstracje przerodziły się niestety w brutalne starcia z aparatem państwa. Do pacyfikacji użyto pałek, gazu i armatek wodnych. Miasto zostało praktycznie odcięte, a akcje zatrzymań trwały do późnych godzin nocnych. Po stłumieniu protestów rozpoczęły się natomiast masowe represje.
- Skandaliczne jest to, że w 50. rocznicę tych obchodów władze miasta organizują bal, na którym się bawią, piją alkohol, na którym przebrani za zomowców i milicjantów obściskują się w objęciach tanecznych z władzami miasta i z popierającą ich Platformą Obywatelską. Cała ta impreza odbywała się w ośrodku sportowym, na terenie którego były także osoby małoletnie, a może i nieletnie. Na zdjęciach, którymi pochwalił się prezydent miasta, widzimy stojący alkohol. Pito zatem alkohol w ośrodku sportu. Pytanie zatem jest takie, kto wymyślił taki sposób tanecznych obchód tragicznych wypadków? Czy pan prezydent wyciągnie konsekwencje? - pytał Suski.
Zobacz także: Zdjęcia z "Potańcówki w klimacie PRL" [GALERIA]
Suski krytycznie o uczestnikach potańcówki. "Wyciągnęli z szafy ubrania rodziców z tamtych czasów"
- Bulwersującym faktem jest też to, że w Radomiu dzisiaj trzon Platformy stanowią właśnie dzieci tych milicjantów, zomowców, nawet tych, którzy brali udział w pałowaniu tych robotników - stwierdził parlamentarzysta Prawa i Sprawiedliwości. - Dzisiejsza władza... Być może ci państwo wyciągnęli z szafy ubrania swoich rodziców z tamtych czasów, poprzebierali się i ocieplali wizerunek bandytów, którzy znęcali się nad Polakami, nad mieszkańcami Radomia. To wyjątkowo uwłaczające historii, godności tych ofiar, które poniosły wtedy ciężkie uszczerbki na zdrowiu - dodał pochodzący z Grójca poseł.
- Po tej haniebnej imprezie, moim zdaniem, prezydent Witkowski powinien podać się do dymisji. Być może to stanie się też przyczyną jakiegoś społecznego buntu, kolejny raz w Radomiu, być może nawet referendum nad odwołaniem prezydenta, ale ja tego nie przesądzam - skwitował Suski.
Mocne słowa uczestnika Wydarzeń Czerwcowych. "Pokażcie mi człowieka, który dostał pałą po plecach i zatańczyłby z zomowcem"
We wtorkowej konferencji prasowej udział wzięli także sami uczestnicy protestów robotniczych, które odbyły się w Radomiu w 1976 roku.
- Ja byłem tym, który w 1980 roku upomniał się po raz pierwszy o rehabilitację ludzi protestujących w 1976 roku. Władze nam urządziły chocholi taniec. To jest nic innego jak taniec na zgliszczach tych, którzy w ubraniach roboczych wyszli protestować, bo umierali z głodu. Wszyscy zapomnieli, że nie było wtedy suto zastawionych stołów. Wtedy nie było możliwość kupna czegokolwiek. Ludzie stali kilkanaście godzin w kolejkach po kromkę chleba, a oni dziś pokazują taniec radości. Pokażcie mi człowieka, który dostał pałą po plecach i zatańczyłby z zomowcem? Nie ma takiego. Tylko władze miejskie potrafią to tak pokazać - powiedział Andrzej Sobieraj ze Stowarzyszenia Działaczy Opozycji Antykomunistycznej.















Napisz komentarz
Komentarze