Małgorzata
Rozenek po kilku skandalach między innymi z Kubą Wojewódzkim w roli
głównej, postanowiła się bardziej nie wychylać. Przynajmniej pod
względem prywatności i tego co się dzieje w jej rodzinie.
Jednak
to nie znaczy, że przestała udzielać wywiadów. Ostatnio dopadł ją Fakt,
który przepytał o wszystko - począwszy od nowej książki, a skończywszy
na planach powiększenia rodziny. Szczególnie ten ostatni punkt jest
wyjątkowo ciekawy:
"Radosław powiedział mi, że bliźniaki ewentualnie
też mogą być (śmiech). Ale tak na poważnie. Wolałabym nie przeżywać tego
publicznie. Wiemy, że zarówno pierwsze, jak i drugie moje dziecko
urodziłam dzięki metodzie in vitro. Więc dyskrecja i cisza są ważne, bo
nie wytwarza presji, która nie jest potrzebna. Powiedzenie o tym, że
marzy się o dziecku, nie jest zaproszeniem do skanowania mojego brzucha
co tydzień."
Padły też pytania o konflikt z Wojewódzkim i o wspieranie fundacji:
"Kuba
zdecydowanie przekroczył granice w swoich wypowiedziach. Ja mam bardzo
szeroką skalę akceptacji różnych opinii wobec mnie. Naprawdę. Ale nie
wtedy, kiedy włącza się w to życie prywatne, a tym samym może to wpłynąć
na to, jak twoje dzieci postrzegają ciebie. Wnosimy o 100 tysięcy,
które w całości przekażemy na fundację TVN "Nie jesteś sam". Uda się na
100 proc., najgorsze rzeczy trzeba odwracać tak, żeby wyciągnąć z nich
coś pozytywnego. A jak pomyślę, że z tej całej dziecinady chore dzieci
będą miały sprzęt do rehabilitacji czy leki, od razu poprawia mi się
humor."
(COLLINS)












