
"Napisałam ten felieton, bo przez lata obsmarowywano mój stan cywilny, mój rozwód, mój brak partnera, a nawet moje sutki. To skłoniło mnie do zastanowienia się dlaczego patrzymy na kobietę przez pryzmat tego z kim sypia i czy ma dzieci. Ja pracowałam zbyt długo i ciężko na to co mam, aby zostać sprowadzona do roli smutnej, bezdzietnej osoby(...) To jest moment, kiedy nie jestem całkowicie pewna co robię. Jestem na rozstaju dróg i próbuję dowiedzieć się, co tak naprawdę we mnie tkwi. To, co kiedyś mnie kręciło niekoniecznie musi mnie kręcić nadal. Największym wyzwaniem dla mnie teraz jest odnaleźć coś co sprawi, że moje serce zacznie śpiewać. (...)Justin jest dla mnie idealnym partnerem ponieważ czuję, że widzi mnie całą, taką jaka jestem. Uwielbia mnie zawsze, nieważne w jakim jestem stanie. Nie ma takiej części mnie, którą wstydziłabym się przed nim odkryć. Przy nim sama staję się lepsza, bo bardzo mi na nim zależy. Jest niezwykle dobrym człowiekiem. Boli mnie sama myśl, że mogłabym go zranić."












