Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
środa, 4 marca 2026 08:15
Reklama

D. Banasik ceni młodzież Radomiaka. Potrzebny dział skautingu?

Szkoleniowiec Radomiaka jesienią odważnie na młodzieżowców i ceni młodych piłkarzy, których ma obecnie w kadrze. "Zieloni" starają się też monitorować młodzież z regionu, ale sprawę ułatwiłby profesjonalny dział skautingu.
D. Banasik ceni młodzież Radomiaka. Potrzebny dział skautingu?

Źródło: / fot. Emil Ekert

Trener Dariusz Banasik od początku mówił o ważnej roli młodzieży w budowaniu Radomiaka według jego wizji. Początkowo młodych piłkarzy w podstawowej jedenastce nie było tak wielu, jednak z czasem zdarzało się, że szansę na pokazanie się na boisku dostawało czterech, a nawet pięciu utalentowanych zawodników. Dzięki temu "Zieloni" są wysoko w tabeli Pro Junior System. Na dziś, gdyby wykreślić z niej zespoły, które z powodu spadku nie kwalifikowałyby się do otrzymania grantu od PZPN, Radomiak zgarnąłby 200 tys. złotych nagrody za grę młodzieżowców.

Szkoleniowiec radomskiego klubu jest zadowolony z postawy młodych piłkarzy i przyznaje, że występy naszych zawodników przykuły uwagę zespołów z wyższych lig. - Postanowiliśmy, że ci zawodnicy będą dostawać więcej szans i na nich stawiamy. Nasza młodzież się wyróżnia, wiem, że pytają o nich kluby z wyższych lig.

Ostatnio pisaliśmy o tym, że Radomiak w lutym poszuka nowego napastnika. Podobne poszukiwania trwają w wielu innych klubach drugiej ligi. Elana Toruń sprawdza Arkadiusza Maja, młodzieżowca, który w trzeciej lidze jesienią zdobył sześć bramek. 20-latek wcześniej błyszczał w czwartej lidze, gdzie w dwa lata zdobył 28 goli. Po snajperów z niższych lig sięgają też GKS Bełchatów (Sebastian Szerszeń, III liga) i Olimpia Elbląg (Cezary Demianiuk, III liga). Z kolei podobnie jak torunianie, młodzieżowców testują Górnik Łęczna (Aron Stasiak z pierwszoligowych Wigier), Resovia (Wiktor Nowak, I liga, Sandecja), a oficjalnie młode talenty wypożyczyły już Gryf Wejherowo (Przemysław Macierzyński, Lechia Gdańsk) i Siarka Tarnobrzeg (Kacper Wełniak, Legia Warszawa).

"Zielonym", tak jak informowaliśmy wczoraj, zależy jednak na piłkarzu z wyższej ligi. - Uważam, że zdolnych młodzieżowców mamy na miejscu, dlatego niekoniecznie musimy szukać ich w całej Polsce - mówi trener Banasik zapytany o to, czy klub rozważa sprawdzenie zawodnika pokroju wspomnianego wcześniej Maja. Wygląda więc na to, że Radomiak szuka raczej doświadczonego napastnika niż młodej strzelby. Być może także ze względów finansowych. Rok temu radomski klub sprawdzał Przemysława Banaszaka, ówczesnej gwiazdy Chełmianki Chełm. Zawodnik wypadł bardzo dobrze i prawdopodobnie doszłoby do transferu, gdyby nie wysoka kwota odstępnego. Napastnik, który wtedy był jeszcze młodzieżowcem, miał kontrakt ważny do czerwca, więc trzecioligowiec chcąc zarobić, postawił twarde warunki - sprowadzenie Banaszaka kosztowałoby łącznie 100 tys. zł. W zamian za to postawiono więc na dwóch doświadczonych piłkarzy: Damiana Szuprytowskiego i Patryka Mikitę, którzy mieli pomóc w wywalczeniu awansu. Z kolei Banaszek latem przeniósł się do Widzewa Łódź i w Radomiu zagrał, ale w roli przeciwnika "Zielonych". Przypomnijmy jednak, że treningi z Radomiakiem rozpoczęło trzech młodzieżowców, którym bacznie przygląda się sztab szkoleniowy.

Ale zdolnych, młodych napastników nie brakuje także w regionalnej czwartej lidze. W Oskarze Przysucha gra Damian Kołtunowicz z rocznika 1999 (młodzieżowiec do końca przyszłego sezonu). Jesienią zdobył dziewięć goli, zaliczył też jedną asystę. Trafił zresztą nawet w starciu z rezerwami Radomiaka. Sztab szkoleniowy "Zielonych" prawdopodobnie ma jego nazwisko w notesie, bo to właśnie trenerzy odpowiadają za wyszukiwanie talentów. - Nieoceniona jest rola Macieja Lesisza, który bardzo dobrze zna zawodników z miejscowych lig regionalnych. Jeśli tylko trafia się wyróżniający się zawodnik, Maciek mi o tym mówi. Jesteśmy na nich otwarci, mogą liczyć na zaproszenie i sprawdzenie się w naszym zespole - tłumaczy Banasik.

Trener Radomiaka nie ukrywa jednak, że pracę znacznie usprawniłby profesjonalny dział skautingu. - My jako trenerzy i zarząd pewnie też, zwracamy oczywiście uwagę na takich piłkarzy. Uważam jednak, że klub powinien mieć odrębny dział skautingu, który by się tym zajmował.

Czy prośba szkoleniowca zostanie spełniona? W ostatnim czasie kluby drugiej ligi coraz częściej inwestują w rozwój sieci skautingu. Niedawno na podobny ruch zdecydował się Widzew Łódź. W Łodzi zatrudniono Piotra Kosiorowskiego, byłego dyrektora sportowego Pogoni Siedlce, który skauting Widzewa ma stworzyć od podstaw. Do wicelidera ligi dołączy też dyrektor sportowy Wisły Płock, Łukasz Masłowski. Wiadomo, że łodzian na to stać, ale także w beniaminku ligi, Skrze Częstochowa, wraz z nowym rokiem postanowiono otworzyć dział skautingu. Czas na Radom?


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

Anonim 17.01.2019 18:05
Od 20 lat ani Bron ani Radomiak nie ma szkolenia i skautingu. Wszystko jest dziełem przypadku.

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Zenek 17.01.2019 17:16
Coś czuję że pod tym artykułem kryje się jakieś odejście...

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Reklama