No nie. No po prostu nie do wiary. Natalia Siwiec w wielkich bólach
musi znosić szpital we Włoszech, gdzie trafiła, po nieco nieudanej
imprezie.
Jak zarzeka się jej partner z którym pojechała jeździć
na nartach - Natalia budzi się z wielkim bólem, albo nie może przez
niego spać. Która wersja jest poprawna? Zakładam, że są wymienne.
"Natalia wciąż jest pod obserwacją i do Polski nie przyjedzie.
Ruchomość ręki jest ograniczona, do tego dochodzą jeszcze bóle, z
którymi Natalia albo się budzi, albo przez nie nie może zasnąć. Ciągle dostaje zastrzyki lub silne leki, bo zwykłe tabletki przeciwbólowe nie działają. O podróży nie ma więc mowy." - wyjaśnia Mariusz Raduszewski.
Siwiec Nowy Rok spędziła w szpitalu. Widać bawi się świetnie.
"Kochani
dla mnie rok,który się skończył był wspaniały. Niestety Nowy Rok witam
na szpitalnym łóżku, połamana, po operacji, ale tez jest fajnie :) Życzę
Wam duuuzo zdrowia. Żebyście się nie poddawali (tak jak ja na stoku i
mimo porażki na pewno sie nie wycofam z tego co chce osiągnąć). Samych dobrych ludzi w koło i wyjątkowych emocji. Happy New Year!"