Od pierwszych minut na parkiecie toczyła się zacięta rywalizacja. Obie ekipy konsekwentnie realizowały założenia ofensywne, przez co żadnej ze stron nie udawało się odskoczyć. Przyjezdne wręcz nie ustępowały gospodyniom, odpowiadając na każde trafienia rywalek.
Kluczowy moment pierwszej odsłony miał miejsce tuż przed przerwą. Piotrkowianki skwapliwie wykorzystały pomyłki radomianek i odjechały na pięć bramek. Do szatni schodzono wówczas przy wyniku 17:12 dla miejscowych.
Po wznowieniu gry obraz meczu się nie zmienił – co gorsza, to gospodynie coraz wyraźniej dyktowały warunki. Znacznie lepiej prezentowała się ich gra defensywna, a do tego wzrosła skuteczność wykańczania akcji. Podopieczne z Radomia walczyły o nadrobienie strat, lecz rywalkom udawało się kilka sytuacji lepiej rozegrać i przewaga systematycznie rosła.
Ekipa Elmas-KPS APR Radom do ostatniego gwizdka szukała sposobu, aby zatrzymać rozpędzonych rywalek. Nie udało się jednak przełamać dobrze ustawionej obrony Piotrcovii, która pewnie dowiozła zwycięstwo do końca – 36:22.
Krasoń MKS Piotrcovia – Elmas-KPS APR Radom 36:22 (17:12)
APR Radom: Gryczewska, Kolasińska – Salisz 4, Mielewczyk 4, Mitrović 3, Domka 2, Głuszko 2, Pawłowska 2, Sołościuk 2, Skorża 1, Owczaruk 1, Frelier 1, Krzymowska, Kuryś, Lemiech, Simić.
ZOBACZ TAKŻE:


Napisz komentarz
Komentarze