Radomianki rozpoczęły historyczną przygodę z najwyższą klasą rozgrywkową od trudnego meczu z wicemistrzyniami Polski, PGE MKS-em El-Volt Lublin, którego musiały uznać wyższość (23:36). Mimo porażki beniaminek pokazał momentami charakter, szczególnie na początku drugiej połowy, gdy rzucił utytułowanym rywalkom rękawicę, wygrywając ten fragment 5:2.
Teraz zadanie na papierze wydaje się nieco łatwiejsze, choć wciąż bardzo wymagające. Krasoń MKS Piotrcovia to brązowe medalistki ubiegłego sezonu, które nową kampanię rozpoczęły od wyjazdowego zwycięstwa nad Enea MKS-em Gniezno 25:21, potwierdzając aspiracje do walki o kolejny medal mistrzostw. Zespół prowadzony przez Horatiu Pascę będzie faworytem spotkania, ale radomianki mogą czerpać nadzieję z przedsezonowego starcia obu ekip. W turnieju towarzyskim z udziałem Zagłębia Lubin APR długo był na prowadzeniu z Piotrcovią, do przerwy wygrywał 15:13, by ostatecznie ulec 26:33 i zająć trzecie miejsce.
W niedzielę zespół z Radomia będzie chciał zrewanżować się za tę porażkę i sprawić niespodziankę na parkiecie w Piotrkowie Trybunalskim. Kluczowe dla losów meczu może być utrzymanie skuteczności w ataku przez pełne 60 minut, gdyż w spotkaniu z Lubinem radomianki miały momenty niemoci strzeleckiej, które zaważyły na końcowym wyniku.
Początek meczu Krasoń MKS Piotrcovia – Elmas-KPS APR Radom w niedzielę, 13 września o godzinie 15. Będzie to ostatnie spotkanie 2. serii gier Lotto Superligi Kobiet.
ZOBACZ TAKŻE:


Napisz komentarz
Komentarze