Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
poniedziałek, 7 września 2026 21:51
Reklama

Nieuznany gol i bezbramkowy remis. Radomiak podzielił się punktami z Widzewem

Radomiak Radom zremisował 0:0 z Widzewem Łódź w 7. kolejce PKO BP Ekstraklasy. Zieloni trafili do siatki, ale gol nie został uznany po analizie VAR. W końcówce Radomiak miał jeszcze okazje do zdobycia zwycięskiej bramki, jednak ostatecznie z Łodzi wyjechał z jednym punktem.
Nieuznany gol i bezbramkowy remis. Radomiak podzielił się punktami z Widzewem

Autor: Igor Jakubowski / archiwum

W porównaniu do starcia poprzedniej kolejki z Cracovią, trener Tomasz Kaczmarek przeprowadził dwie zmiany w wyjściowej "jedenastce". Pojawili się w niej Conrado, który zastąpił na skrzydle Che Nunnely'ego, natomiast w miejsce Fernanda Goure znalazł się Guilherme Luiz. 

Od początku spotkania Widzew próbował atakować przede wszystkim lewą stroną. Już w szóstej minucie Mariusz Fornalczyk przedarł się w pole karne i posłał piłkę wzdłuż linii, ale dobrze interweniował Kryspin Szcześniak. Chwilę później obrońcy Zielonych skutecznie poradzili sobie także z zagrożeniem po rzucie rożnym. Radomiak odpowiedział w 14. minucie - Guilherme Luiz odebrał piłkę w środku pola i zagrał na prawe skrzydło do Ronaldo Lumungo. Portugalczyk odegrał futbolówkę do Brazylijczyka, który zwiódł obrońcę, ale nie zdołał oddać strzału. Piłka trafiła jednak pod nogi Rafała Wolskiego, którego uderzenie zatrzymał Bartłomiej Drągowski.

Trzy minuty później głową próbował odpowiedzieć Giannis Papanikolaou, ale jego próba była bardzo niecelna. W 19. minucie trener Tomasz Kaczmarek musiał dokonać wymuszonej zmiany. Z powodu kontuzji boisko opuścił Conrado, a jego miejsce zajął Abdoul Tapsoba. W 23. minucie Radomiak ponownie był blisko objęcia prowadzenia. Filip Majchrowicz dalekim wykopem rozpoczął akcję, Guilherme Luiz wygrał pojedynek główkowy, a piłka trafiła do Ronaldo Lumungo. Piłkarz Zielonych zbyt długo zwlekał jednak z decyzją i Mariusz Fornalczyk zdążył wrócić oraz wybić futbolówkę na rzut rożny.

W kolejnych minutach oba zespoły szukały swoich szans. W 30. minucie dobrze we własnym polu karnym zachował się Kryspin Szcześniak, który przerwał kontratak gospodarzy. Pięć minut później ponownie głową uderzał Papanikolaou po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, ale i tym razem piłka minęła bramkę Radomiaka. Zieloni odpowiedzieli w 38. minucie. Luquinhas posłał prostopadłe podanie do Tapsoby, który znalazł się w dobrej sytuacji, ale uderzył niecelnie. Dwie minuty później zawodnik Radomiaka ponownie próbował szczęścia, tym razem po dośrodkowaniu Wolskiego z rzutu wolnego. Jego strzał również nie znalazł drogi do bramki.

W doliczonym czasie gry Widzew miał najlepszą okazję w pierwszej połowie. Mariusz Fornalczyk zszedł z lewej strony do środka i zdecydował się na uderzenie z dystansu. Piłka odbiła się jeszcze od Karola Świderskiego i przeleciała nad poprzeczką. Podczas pierwszych 45 minut Radomiak oddał dziewięć strzałów przy trzech próbach Widzewa. W celnych uderzeniach było 2:0 dla Zielonych. Gospodarze mieli natomiast przewagę w posiadaniu piłki, które wyniosło 62 procent.

Pierwszy kwadrans drugiej połowy zdecydowanie należał do Widzewa, który mocno ruszył do ataku. Radomiak miał sporo problemów z wyprowadzeniem piłki i kilka razy zrobiło się nerwowo pod bramką Zielonych. Już w 48. minucie po dośrodkowaniu głową niecelnie uderzał Steve Kapuadi. Chwilę później bliski poważnego błędu był Filip Majchrowicz, który zbyt długo zwlekał z wybiciem piłki nogami. Tymczasem w 49. minucie Rafał Wolski zdecydował się na strzał z dystansu, piłka po rykoszecie wyszła na rzut rożny. Kilka chwil później Zieloni stworzyli kolejną dobrą okazję. Dośrodkował Jan Grzesik, a Wolski uderzył głową, ale trafił jedynie w boczną siatkę.

W 54. minucie gospodarze mieli kolejną okazję, jednak ponownie nie zdołali oddać celnego strzału. Dwie minuty później po rzucie wolnym i dośrodkowaniu w pole karne Radomiaka, piłka odbiła się w polu karnym od nogi Przemysława Wiśniewskiego i wyszła poza boisko. Gospodarze nadal naciskali i w 62. minucie byli blisko zdobycia bramki. Stipe Biuk zdecydował się na techniczne uderzenie z dystansu, ale piłka o centymetry minęła bramkę Majchrowicza. W 69. minucie ponownie zrobiło się groźnie po rzucie wolnym. Do piłki podszedł Fran Álvarez, ale tym razem dobrze po strzale interweniował Majchrowicz.

W 78. minucie piłka w końcu wpadła do siatki. Wprowadzony z ławki Fernand Goure uderzył po ziemi, a futbolówka po niefortunnym odbiciu od Wiśniewskiego wpadła do bramki. Radość Zielonych nie trwała jednak długo. Sędzia Bartosz Frankowski po analizie VAR nie uznał gola, ponieważ uznał, że wcześniej, przy odbiorze piłki w środku pola, Ronaldo Lumungo faulował zawodnika Widzewa.

W 88. minucie Radomiak miał jeszcze jedną dobrą okazję. Lumungo znalazł się w sytuacji sam na sam i oddał celny strzał, ale dobrze interweniował Drągowski. Jednak nawet gdyby piłka wpadła do siatki, gol nie zostałby uznany, ponieważ piłkarz Zielonych znajdował się na pozycji spalonej. W końcówce na boisku było sporo chaosu, a żadna ze stron nie potrafiła przejąć kontroli.

W doliczonym czasie gry, w 95. minucie, Radomiak miał jeszcze piłkę meczową. Zieloni szybko rozegrali rzut rożny, Ibrahima Camara dośrodkował w pole karne do Goure, ale napastnik źle złożył się do uderzenia i z kilku metrów głową posłał piłkę obok bramki. Po przerwie Widzew wyraźnie poprawił statystyki, a ostatecznie obie drużyny oddały po 15 strzałów. Żaden uznany gol jednak nie padł.

Po siedmiu rozegranych spotkaniach PKO BP Ekstraklasy Radomiak ma na swoim koncie osiem punktów. W następnej serii gier zagra u siebie z Piastem Gliwice, który ma dziesięć "oczek". Ten mecz rozegrany zostanie w poniedziałek, 14 września o godz. 19 na stadionie przy ul. Struga 63. 

Widzew Łódź - Radomiak Radom 0:0.
Widzew: Drągowski - Mario Garcia, Kapuadi, Wiśniewski, Krajewski, Papanikolaou, Fornalczyk (75' Bergier), Dani Silva (46' Kornvig), Fran Alvarez, Biuk (90+4' Klukowski), Świderski. 
Radomiak: Majchrowicz - Grzesik, Koperski, Szcześniak, Ouattara, Donis, Luquinhas, Wolski (89' Romario), Conrado (19' Tapsoba (76' Camara)), Lumungo (89' Karasek), Guilherme (76' Goure). 

Sędzia: Bartosz Frankowski. 

Żółte kartki: Wiśniewski, Alvarez, Bergier, Krajewski - Wolski. 

ZOBACZ TEŻ: 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

RKS 05.09.2026 17:39
Sędzia najpierw pozwolił grać i słusznie bo faulu nie było a po interwencji VAR cofnął gola. Spotkanie tak pzez sędziego jak i komentatorów Canal Plus ewidentnie pod Widzew. Szef Kołodziejczak tak jak i Majcher w tej TV tylko za sprawą poparcia Tuska

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Reklama