Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
wtorek, 21 lipca 2026 16:59
Reklama
Nasz komentarz

Radomiak przed ligą. Sparing prawdę ci powie?

Pięć porażek w sześciu meczach kontrolnych. Przed piątkową inauguracją Ekstraklasy nastroje wśród kibiców Radomiaka są mocno średnie. Gdyby sugerować się wyłącznie wynikami test meczów, Zieloni byliby pewnym kandydatem do spadku. Tylko, że rezultaty gier towarzyskich znaczą tyle, co pochwały od nielubianej teściowej. Kompletnie nic!
Radomiak przed ligą. Sparing prawdę ci powie?
Radomiak przegrał z Łódzkim KS 1:2.

2:3 z Hapoelem Beer Sheva, 1:2 z ŁKS Łódź, 2:4 z Dynamem Kijów, 1:3 z Legią Warszawa i 1:2 z Pogonią Siedlce. Na osłodę skromne 2:1 z drugoligowymi rezerwami Legii. Szału nie ma… A tam szału, tylko siąść i zapłakać…

Pewnie niejeden kibic RKS-u tak pomyśli. No, bo skoro co sparing, to w łeb, no to jak w nadchodzącym sezonie liczyć na cokolwiek dobrego?

Nie zamierzam bawić się w psychoterapeutę i reperować rozchwianych emocji kibiców, ale twierdzenie, że skoro w sparingach nie szło, to i w lidze będą bęcki, uważam za płytkie, naiwne i grubo przesadzone. Oczywiście są wyznawcy teorii, że jak w test – meczach „żre”, to tak samo będzie w grach o punkty. Mówią o wysokim morale, duchu drużyny i boiskowej pewności siebie, którą budują nawet mało znaczące wygrane.

Naturalnie, w tego typu stwierdzeniach jest nieco racji, ale gdyby wyniki test meczów miały pełne przełożenie na ligę, to między sezonami wszystkie drużyny grałyby z amatorami, żeby nabijać sobie licznik strzelonych goli i budować mocne ego.

Tak to nie działa. Bo sparing, to nic innego, jak nieco bardziej intensywna jednostka treningowa. I tyle. Dlatego nie ma co już dawać na mszę w intencji Radomiaka. Tym bardziej, że we wszystkich letnich gierkach, dopóki Zieloni grali wyjściowym garniturem, to dominowali przeciwników. Dopiero, kiedy na boisku pojawiali się rezerwowi i średnio zdolna młodzież to zaczynały się kłopoty.

Dlatego mnie bardziej niż wyniki treningowych potyczek interesuje pomysł na drużynę trenera Tomasza Kaczmarka. W teorii znakiem firmowym Radomiaka ma być intensywny pressing. Skakanie rywalom do gardeł już na ich połowie i próby jak najszybszego przejęcia piłki. Piłkarze ze Struga mają nie odpuszczać, grać na dużej intensywności. Dlatego w tej taktyce nie byłoby miejsca dla Mauridesa, który był zwrotny jak Batory w porcie, a przy tym kompletnie nie angażował się w defensywę.

Pewne jest, że po odejściu Brazylijczyka Radomiak nadal będzie grał jednym napastnikiem. Ma nim być Tabsoba, który latem radził sobie przyzwoicie.

Kapitalnym ruchem transferowym wydaje się Conrado. Lewy obrońca z apetytem na atakowanie. Szybki, kreatywny i niezły technicznie, fajnie pogrywał sobie z Rafałem Wolskim, Luquinhasem i Jankiem Grzesikiem na prawej.

Wiele oczekuje również po Kryspinie Szcześniaku. Gość, na którego w Górniku niezmiennie stawiał Jan Urban musi mieć potencjał. I na pewno będzie lepiej dbał o tyły, niż zagubiony jak ciotka w Czechach, Blasco.

Wiecie jakie jest ulubione powiedzenie Leo Rossiego Pereiry? „Calma”. „Spokój”. Tego życzę kibicom. Nie kopcie już trenerskiego grobu Kaczmarkowi. Niech się gość wykaże. A jak nie sprosta? To, wiadomo… Jak to w tym fachu… Ale najpierw niech próbuje udowodnić, że warto było na niego czekać.

Mam przeczucie, że będzie dobrze. Na początek już w piątek z Wieczystą.

ZOBACZ TAKŻE: 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

Reklama