Obchody rozpoczęły się o godz. 11.30. Przed pomnikiem Armii Krajowej Okręgu „Jodła” przy ul. Niedziałkowskiego złożono kwiaty.
Następnie o godz. 12.00 w kościele garnizonowym odprawiona została msza święta.
O godz. 13.00 uczestnicy uroczystości przeszli ul. Żeromskiego przed tablicę upamiętniającą akcję rozbicia radomskiego więzienia przez oddziały podziemia niepodległościowego przy ul. Malczewskiego 1. Tam odbyły się przemówienia okolicznościowe, Apel Pamięci oraz salwa honorowa. Złożono również kwiaty.
– Spotykamy się dzisiaj, żeby uhonorować majora Bembińskiego i jego żołnierzy, którzy dokonali brawurowej akcji uwolnienia wszystkich uwięzionych więźniów politycznych w radomskim więzieniu Urzędu Bezpieczeństwa. Było to prawie 300 osób – mówi Rafał Górski, sekretarz miasta Radomia. – Uważam, że jest to niezwykle ważna rocznica, która wymaga naszej pamięci, ponieważ wskazuje ona nie tylko na bohaterstwo naszych żołnierzy podziemia niepodległościowego w czasie wojny, ale także na ich niezłomność w czasie, kiedy trzeba było dalej walczyć o wolną Polskę.
Organizatorami tegorocznych obchodów byli Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej Zarząd Okręgu Radom, Dowódca Garnizonu Radom oraz Prezydent Miasta Radomia.
Zobacz także:
Spektakularna akcja podziemia
9 września 1945 roku oddziały polskiego podziemia niepodległościowego przeprowadziły akcję, której celem było więzienie Urzędu Bezpieczeństwa w Radomiu.
Operacja została przeprowadzona zaledwie miesiąc po rozbiciu więzienia w Kielcach. W działaniach uczestniczyły oddziały poakowskie dowodzone przez Stanisława Henryka Podkowińskiego „Ostrolata”, por. Stefana Bembińskiego „Harnasia” oraz por. Adama Gomułę „Beja”.
Według informacji przypomnianych przez Instytut Pamięci Narodowej działania rozpoczęły się około godz. 20. Oddział Stefana Bembińskiego „Harnasia” zajął pozycje w rejonie placu Kazimierza Wielkiego. Z kolei ludzie „Ostrolota” i „Beja” ustawili się na rogu ulic Chłodnej i Mlecznej, czyli w rejonie dzisiejszej ul. Okulickiego.
Jedna z grup zaatakowała sowieckich funkcjonariuszy stacjonujących w rejonie szkoły przy ul. Mlecznej.
Bezpośredni szturm na więzienie przeprowadził oddział dowodzony przez por. Józefa Sałacińskiego „Jeremiego”. Najpierw zlikwidowano obsadę wieżyczek strażniczych, a następnie partyzanci przedostali się do budynku od strony ul. Malczewskiego.
Drzwi więzienia otwarto przy użyciu angielskiego granatu typu „Gammon”. Cała operacja trwała niespełna godzinę.
W wyniku akcji na wolność wyszło około 300 więźniów. Byli wśród nich przede wszystkim więźniowie polityczni.
Zobacz także:
Wykoleił się pociąg PKP Intercity. Cztery osoby w ciężkim stanie


Napisz komentarz
Komentarze