Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
wtorek, 15 września 2026 14:36
Reklama

Radomiak po męczarniach z rezerwami Korony Kielce awansował do drugiej rundy STS Pucharu Polski

Radomiak Radom awansował do drugiej rundy STS Pucharu Polski, ale trudno mówić o przekonującym występie Zielonych. Zespół Tomasza Kaczmarka był bardzo nieskuteczny, męczył się z rezerwami Korony Kielce, występującymi na co dzień w Betclic 3. Lidze, i wygrał zaledwie 1:0. O awansie przesądził gol Ronaldo Lumungo.
Radomiak po męczarniach z rezerwami Korony Kielce awansował do drugiej rundy STS Pucharu Polski

Źródło: Radomiak Radom

Radomiak Radom rozpoczął rywalizację w STS Pucharze Polski od wyjazdowego spotkania z rezerwami Korony Kielce. Gospodarze na co dzień występują w Betclic 3. Lidze, a do rozgrywek centralnych awansowali jako triumfatorzy Chemar Rurociągi Świętokrzyskiego Pucharu Polski. Drugi zespół Korony zajmuje w swojej grupie przedostatnie, 17. miejsce.

Dla pierwszej drużyny Radomiaka był to pierwszy w historii mecz z rezerwami Korony. Zieloni przystąpili do spotkania w roli zdecydowanego faworyta i w mocnym składzie, w dużej mierze przypominającym jedenastkę z ostatniego ligowego starcia z Cracovią. Na środku obrony Jeremy Blasco zastąpił Filipa Koperskiego, natomiast w środku pola Romario Baro zajął miejsce Rafała Wolskiego, który w ogóle nie znalazł się w kadrze meczowej. Christosa Donisa zastąpił z kolei Ibrahima Camara.

Na początku spotkania zabrakło jednak koncentracji w szeregach radomskiej ekipy. Już w trzeciej minucie gospodarze mogli objąć prowadzenie po fatalnym błędzie Luquinhasa i stracie piłki na własnej połowie. Chwilę później poślizgnął się jeszcze Jeremy Blasco, ale na posterunku był Filip Majchrowicz. Bramkarz Radomiaka dobrze zachował się przy strzale Kornela Toboły i uchronił swój zespół przed utratą gola.

W 10. minucie Luquinhas próbował zrehabilitować się za wcześniejszą stratę. Brazylijczyk zdecydował się na uderzenie z dystansu, ale piłka minęła bramkę. Kilka minut później znakomitą okazję miał Ronaldo Lumungo. Napastnik Radomiaka znalazł się w sytuacji sam na sam z Franciszkiem Pankiem po podaniu Che Nunnely'ego, jednak nie zdołał pokonać bramkarza gospodarzy.

Już po nieco ponad kwadransie gry Korona II musiała dokonać pierwszej zmiany. Z powodu kontuzji boisko opuścił kapitan Janusz Nojszewski, którego zastąpił Piotr Rogala.

Radomiak wreszcie dopiął swego w 32. minucie. Luquinhas otrzymał piłkę przed polem karnym i posłał ją po ziemi do Ronaldo Lumungo. Zawodnik Zielonych znalazł się w odpowiednim miejscu i z bliskiej odległości pokonał Franciszka Panka, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie. Gospodarze domagali się anulowania gola i sygnalizowali pozycję spaloną, ale arbiter uznał bramkę. Linię spalonego złamał Piotr Rogala. Niestety, po zdobyciu bramki przez Radomiaka doszło również do skandalicznego zachowania na trybunach. Z sektora kibiców Korony w stronę piłkarzy Zielonych miały paść rasistowskie okrzyki. W związku z tym delegat przeprowadził konsultację z sędzią głównym. Gdyby podobna sytuacja się powtórzyła, arbiter mógłby zdecydować o przerwaniu meczu.

Tuż przed przerwą Lumungo mógł podwyższyć prowadzenie. Po podaniu z głębi pola od Luquinhasa Ronaldo ponownie znalazł się sam na sam z bramkarzem Korony. Panek dobrze jednak skrócił kąt, a napastnik Radomiaka oddał niecelny strzał. Chwilę później z dystansu odpowiedział Mikołaj Podwysocki, ale również nie zdołał trafić do bramki. Po 45 minutach Radomiak prowadził w Kielcach 1:0, choć przy większej skuteczności mógł mieć na koncie więcej goli.

Chwilę po przerwie kolejną dobrą okazję miał Lumungo - i po raz kolejny spudłował. Lekko licząc, zawodnik ten mógł mieć już na swoim koncie hat-tricka, gdyby był choć odrobinę skuteczniejszy. 

W 48. minucie do wyrównania mógł doprowadzić Bartosz Karliński. Po dośrodkowaniu z bocznego sektora boiska zabrakło mu jednak kilku centymetrów, aby oddać strzał w dogodnej sytuacji. W 59. minucie niecelnie głową uderzał Michał Nasternak.

Trener Radomiaka, Tomasz Kaczmarek zdecydował się  na zmiany w swoim zespole. Boisko opuścili Fernand Gouré i Che Nunnely, którzy po raz kolejny nie zachwycili swoim występem i nie byli w stanie znacząco wpłynąć na poczynania ofensywne Radomiaka. W 70. minucie z dystansu uderzał Conrado, ale dobrze między słupkami spisał się Panek, który pewnie obronił strzał zawodnika Radomiaka. Cztery minuty później z prawej strony próbował Grzesik, jednak jego uderzenie było niecelne.

Radomiak nie był w stanie sforsować defensywnych szyków grających na co dzień kilka klas rozgrywkowych niżej rezerw Korony. Gospodarze starali się odpowiadać. W 80. minucie w dobrej sytuacji znalazł się Maciej Oziębło, ale zabrakło mu skutecznego wykończenia. W końcówce defensywa miejscowych poradziła sobie jeszcze z Jeremym Blasco i Guilherme Luizem. 

W doliczonym czasie gry doskonałą okazję zmarnował jeszcze Guilherme Luiz. Nowy napastnik Zielonych znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem Korony, ale przegrał ten pojedynek.

Radomiak nie zachwycił w starciu z trzecioligowcem, ale wywalczył awans do drugiej rundy STS Pucharu Polski. W następnym meczu, już w rozgrywkach PKO BP Ekstraklasy, Radomianie zagrają z Widzewem - to spotkanie odbędzie się w sobotę, 5 września w Łodzi. 

Korona II Kielce - Radomiak Radom 0:1 (0:1)
Bramki
: Ronaldo 32'

Korona II: Panek - Oziębło, Chmielewski, Nojszewski (19' Rogala), Turek, Morawiec (67' Mianowany), Toboła (67' Molęda), Karliński (55' Rii), Podwysocki (55' Wyrozumski), Hańćko, Nasternak. 
Radomiak:
Majchrowicz - Grzesik, Blasco, Szcześniak, Ouattara (60' Conrado), Camara, Luquinhas (85' Donis), Romario (71' Karasek), Ronaldo, Nunnely (46' Manu), Goure (60' Guilherme). 

Żółte kartki: Chmielewski, Mianowany, Wyrozumski - Grzesik, Guilherme, Camara, Donis.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

ja 01.09.2026 18:15
Znaczy mecz bez wielkiego znaczenia. Radomiak i tak zajdzie niewiele dalej. Gdyby to był mecz z Koroną I to byłoby ze 4:0 i koniec dalszych nadziei (jeżeli takie są)

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Reklama