Chociaż, podobnie jak na poprzedniej wyprawie pogoda nie dopisywała, deszcz nie odstraszył miłośników rowerowych podróży. Na starcie, na radomskim rynku, stanęło ponad trzystu kolarzy amatorów, którzy z uśmiechami na twarzach wyruszyli w kierunku Przysuchy.
Jadę pierwszy raz i mam nadzieję, że na metę dotrę cała. Jestem podekscytowana i ciekawa. Naprawdę cieszę się, że tu dzisiaj jestem
- mówiła pani Kasia, uczestniczka wydarzenia.
Zobaczcie zdjęcia:
Peleton wystartował kilka minut po godzinie 10.00. Uczestnicy pokonywali nie tylko trasę szosową, ale także mieli możliwość przejechania się szutrowymi drogami przez las. Trasa liczyła ponad 50 kilometrów, prowadząc przez malownicze pola, lasy i zakątki, których na co dzień wielu z nas nie dostrzega. W wydarzeniu wzięli udział zarówno doświadczeni rowerzyści, jak i rodziny z dziećmi.
To już moja kolejna Co Za Jazda! i chociaż pogoda znów próbuje nas odstraszyć, my nie odpuszczamy! Cieszę się z każdej możliwości, kiedy mogę wsiąść na rower i pojeździć, a takie wydarzenia jak to - bardzo sobie cenię. Chociaż jesteśmy dopiero w trakcie jazdy, nie mogę się już doczekać kolejnej. Taki jestem, po prostu lubię jeździć na rowerze
- mówił pan Andrzej, jeden z uczestników.
Zobaczcie zdjęcia:
Pierwszy przystanek miał miejsce nad zalewem przy Pałacu Domaniowskim, gdzie uczestnicy mogli posilić się przygotowanym przez organizatorów poczęstunkiem i zregenerować się przed dalszą trasą. Przed deszczem chronił pojemny namiot, a na naszych „jazdowiczów” czekał słodki poczęstunek oraz gorąca kawa i herbata.
Dzisiaj pojechało z nami ponad trzystu uczestników. Pokonaliśmy ponad 50 km różną nawierzchnią i chociaż pogoda znowu chciała nas wystraszyć kolejny raz dotarliśmy do celu. Cieszy frekwencja i to, że w naszym wydarzeniu od lat udział biorą te same zaprawione w boju osoby, ale również, że wciąż przybywają nowe twarze. To motywuje nas do dalszego działania
- podkreśla Rafał Tatarek, prezes Rekord Grupy Mediowej oraz Stowarzyszenia Co Za Jazda.
Zobaczcie zdjęcia:
Wyprawa swój finał miała na terenie zalewu Topornia w Przysusze. Tam na uczestników czekały gorące kiełbaski przygotowane przez Masarnie Krawczyk, a także konkurs z licznymi nagrodami ufundowanymi przez sponsorów.
Tuż obok odbywał odbywał się turniej Sigma Fresh Puchar Polski Kobiet i Mężczyzn w Siatkówce Plażowej Przysucha 2026.
Więcej na ten temat przeczytacie tutaj:
Co Za Jazda! jest już tradycją ciepłych miesięcy, skupiającą fanów sportu i przygód. Miejscowości w okolicy Radomia potrafią zachwycić swoim pięknem i wyjątkowością, a wycieczki rowerowe są doskonałą okazją, by odwiedzić ważne w regionie miejsca.
Lipcowa odsłona wydarzenia pokazała, że niesprzyjająca pogoda nie jest żadną przeszkodą, by świetnie się bawić i miło spędzić dzień.
Zobaczcie również:

Napisz komentarz
Komentarze