Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
czwartek, 9 lipca 2026 10:30
Reklama Czarno Białe sprzątanie profesjonalne
Nasz komemtarz

Luquinhas pojeździ na Motorze?

Głośno ostatnio, że Radomiak dozna poważnego osłabienia i straci Luqinhasa. Brazylijczyka ponoć mocno kusi Motor Lublin. Tylko czy naprawdę kusi i czy rzeczywiście sprzedaż „kieszonkowego” pomocnika będzie aż taką stratą dla Zielonych?
Luquinhas pojeździ na Motorze?
Luquinhas grał w Radomiaku pół roku. I na tym koniec?

Autor: Igor Jakubowski

Wszystkowiedzący trąbią, że oferta jest już na stole i opiewa na 400 tysięcy euro. Na tyle potencjalni kupcy z Lublina wycenili piłkarską wartość Luquinhasa. Tacy, co to wszystko wiedzą lepiej puszczają w świat plotki, że jeżeli milioner Zbigniew Jakubas z tylnej kieszeni wyciągnie stówkę lub dwie więcej, to klub ze Struga spakuje Luquinhasa zapłaci za jego taksówkę do Lublina i jeszcze mu pomacha chusteczką na pożegnanie.

Myślę, że Radomiak puściłby pomocnika za owe 400 tysięcy euro, o których się plotkuje. Tyle, że zainteresowanie Motoru filigranowym „grajkiem” to jedynie fakt medialny, bo nikt, ani oficjalnie o niego nie pytał, ani ŻADNA oferta kupna nie wpłynęła.

Czy ewentualny transfer wychodzący Luquinhasa będzie dla Radomiaka poważnym uszczerbkiem? W teorii na pewno. Bo Brazylijczyk to piłkarz z wizją, kreator. Tylko szkoda, że przy Struga tak rzadko to pokazywał… Liczby z ostatniego półrocza, które spędził w Radomiu, ma mocno przeciętne. Jeden gol, fakt że zwycięski w meczu „za sześć” punktów z Widzewem, ale zawsze to tylko jeden gol… Do tego zero asyst. ZERO! Przez całą rundę wiosenną.

Jeżeli dodamy do tego fakt, że jest jednym z najlepiej zarabiających, jeśli nie liderem listy płac, w drużynie, to… rąsia, goździk, klubowy znaczek w klapę i szerokiej drogi.

Nie czarujmy się. Radomiak podobnie, jak trzy czwarte klubów Ekstraklasy żyje z eksportu piłkarzy. Schemat jest prosty: znaleźć dobrego anonima, dać platformę, czyli drużynę, do wypromowania się i dobrze, czyli drogo sprzedać.

I nie ma nic złego w tym, że odejdzie Luqinhas, Maurides czy Wolski. W realiach polskiej ligi każda z takich „gwiazd” jest do zastąpienia.

Więcej, jeżeli ma to zapewnić spokojne funkcjonowanie klubowi, to niech Luquinhas odjedzie na tym Motorze nawet dziś.

Nie rozumiem również biadolenia z powodu rezygnacji Radomiaka ze zgrupowania w Warce. Na logikę, po co jechać pięćdziesiąt kilometrów i siedzieć w jakichś borach i lasach za towarzystwo mając jedynie klacze ze znajdującej się na terenie ośrodka stadniny, skoro można ćwiczyć u siebie, na świetnie przygotowanych boiskach w kompleksie treningowym na Koniówce?

Argumenty, że pobyt w głuszy, w odseparowaniu od pokus świata zewnętrznego, pomoże w koncentracji, uważam za chybione. Dziś piłkarz sam musi siebie pilnować. Zabaluje? Niedośpi? Porządnie nie zje? To będzie słaby. A wtedy straci miejsce w składzie. A jak nie będzie grał, to nie zarobi. Proste.

A poza tym Radom to nie Nowy Jork i zabawić się tu jakoś specjalnie nie ma gdzie. Zwłaszcza jeśli pan piłkarz chce pozostać anonimowy.

ZOBACZ TAKŻE:


 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

Jarek 30.06.2026 23:15
Panie Piotrze czy naprawdę tak pan słabo ceni Luqinhas i właścicieli ?? Myśli pan że puścili by takiego grajka za czapkę gruszek ??

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Śpiewak Sam 30.06.2026 17:53
Choć Radomiak zapłacił za Luquinhasa niewielką kwotę. (ok. 60 tysięcy Euro) to jego ewentualny transfer w podanej kwocie 400 tysięcy nie przyniesie wielkiego zysku ponieważ w kontrakcie zawarta jest klauzula wysokiego procentu odstępnego od kolejnej transakcji. Od strony sportowej jednak byłaby to strata, bo chłopak dużo wnosi w fazach przejściowych śmigając po murawie jak mały samochodzik

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Emeryt+ 30.06.2026 14:14
Bardzo podoba mi się styl pisania Pana Redaktora — proszę tak trzymać. Wracając zaś do wątku sportowego, pozwolę sobie przypomnieć jeszcze o stadionie RKS-u, który mieścił się w miejscu obecnego ronda ks. Kotlarza. Miałem okazję kopać tam piłkę razem ze śp. Staśkiem Koścem, późniejszym stoperem Radomiaka. Co ciekawe, zimą rozgrywano tam mecze hokejowe, a latem zawodnicy trenowali na szklanych taflach. To były naprawdę piękne czasy.

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Reklama