Podopieczni radomskiego klubu pojechali do Niemiec jako członkowie kadry narodowej prowadzonej przez trenera Roberta Osmólskiego. Bracia Bal ponownie pokazali wysoką formę i nie dali szans rywalom.
Jan Bal triumfował w kategorii do 66 kg. W finale pokonał swojego reprezentacyjnego kolegę Dawida Waliszwilego. - Tym razem stanąłem do dość nietypowej walki, bo moim rywalem był kolega z kadry, ale nie było oczywiście mowy o żadnej taryfie ulgowej. Sam pojedynek potoczył się zgodnie z planem. Cieszę się z kolejnej wygranej, bardzo dziękuję trenerom za świetne przygotowanie i nie mogę się doczekać następnych zawodów - powiedział Jan Bal.
Znakomicie zaprezentował się także Franciszek Bal, który zwyciężył w wadze do 57 kg. Najpierw wygrał z Niemcem Leonellem Djellają, a następnie w finale pokonał Duńczyka Eskilda Zabellę. - Obie moje walki były bardzo wyczerpujące. Mój pierwszy rywal pokazał bardzo dobry boks, ale byłem górą nie tylko technicznie, ale także kondycyjnie. Druga walka była jeszcze trudniejsza. Przeciwnik z Danii boksował bardzo dobrze i miał silne ciosy, ale byłem w stanie pokonać go jednogłośną decyzją sędziów. To były udane zawody. Wielkie podziękowania dla całego naszego sztabu - podkreślił Franciszek Bal.
Powody do radości miał również Krystian Hauf. Radomianin sięgnął po złoty medal w kategorii do 60 kg.
Kolejny start czeka zawodników już za dwa tygodnie. W ostatni weekend maja bracia Bal wystąpią w turnieju na Węgrzech.

















Napisz komentarz
Komentarze