Rośliny i krzewy pod betonowym wiaduktem
Pod nowym wiaduktem w ciągu ulic Żeromskiego i Lubelskiej, tuż obok stacji kolejowej Radom Wschodni powstał tzw. Skwer Artystów. Na jego temat zrobiło się głośno kilka dni temu, kiedy internet obiegły zdjęcia uschniętych roślin i drzew, które zostały tam nasadzone. Fotografie pojawiły się na na stronie Radomskie Inwestycje, a wraz z nimi wpis, który krytycznie odnosił się do władz miasta i tego, jak zdaniem autora publikacji realizuje ono miejskie projekty.
Ostatnie opady deszczu brutalnie obnażyły intelektualny kunszt projektantów tej betonowej oazy. Podczas gdy miasto mokło, pod wiaduktem panowała sterylna suchość, godna wnętrza piramidy Cheopsa. Wyraźna linia na asfalcie oddzielająca strefę opadów od strefy „geniuszu projektowego”, dobitnie pokazuje, gdzie kończy się zdrowy rozsądek, a zaczyna radomska szkoła planowania przestrzennego
– czytamy we wpisie na stronie Radomskie Inwestycje.
Autorom wpisu wtórowali mieszkańcy, którzy nie ukrywali swojego zdziwienia i niezadowolenia, co do wyboru miejsca na nasadzenia roślinności. Cały wpis możecie przeczytać tutaj:
Mocne słowa podczas konferencji prasowej parlamentarzystów
W poniedziałek, 18 maja pod wiaduktem, gdzie powstał tzw. Skwer Artystów odbyła się konferencja prasowa z udziałem parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości ziemi radomskiej. Na spotkaniu poseł Marek Suski pojawił się ze znakiem, który miał symbolizować potrzebę podlewania nasadzonych drzew, po czym umieścił go obok jednej z roślin i zaczął podlewać przyniesioną przez siebie konewką. Polityk stwierdził, że sam pomysł powstania takiego miejsca obok stacji kolejowej, gdzie powinien znajdować się parking mogący służyć mieszkańcom jest nieracjonalny.
Ja kocham zieleń piękne krzewy, piękne drzewa tylko z logiką to nie ma nic wspólnego. Ogromny koszt, rzecz która jest nieracjonalna – choć ładna – ale prezydent miasta i władze powinny się kierować praktyką i tym, co jest ludziom najbardziej potrzebne, a te drzewa można było posadzić z boku, tam, chociażby wzdłuż drogi. To są normalne standardy na świecie. Mamy tutaj ten znak, prosimy państwa o podlewanie, żeby nie uschły te drzewa. Wrócimy myślę do władzy, to je przesadzimy w odpowiednie miejsce, a tu trzeba zorganizować parking, bo w Radomiu parkingów brakuje
– mówi poseł Marek Suski.
Zobaczcie zdjęcia z konferencji prasowej:
Parking zamiast tzw. Skweru Artystów?
Autorami koncepcji zagospodarowania terenu pod wiaduktem w ciągu ulic Żeromskiego i Lubelskiej są pracownicy naukowi Wydziału Sztuki Uniwersytetu Radomskiego. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez wykonawcę tej inwestycji – Miejski Zarząd Dróg i Komunikacji w Radomiu łączny koszt nasadzeń drzew i krzewów to prawie 40 tysięcy złotych. Specjalnie wybrano takie sadzonki, które nie będą kolidowały z konstrukcją wiaduktu. Oprócz nasadzeń zieleni pojawiły się tam również elementy małej architektury, w tym ławki dla mieszkańców.
Jako MZDiK mamy świadomość, że jest to wymagający i złożony projekt, dlatego dokładamy wszelkich starań, aby przestrzeń pod wiaduktem została zagospodarowana w sposób funkcjonalny, estetyczny i bezpieczny dla mieszkańców. Jednocześnie podkreślamy, że prace nie zostały jeszcze odebrane, dlatego wszystkie uwagi oraz sygnały pojawiające się w przestrzeni publicznej są na bieżąco analizowane i będą przekazywane wykonawcy do weryfikacji oraz ewentualnych działań
– podkreśla Łukasz Kościelniak, rzecznik prasowy Miejskiego Zarządu Dróg i Komunikacji w Radomiu.
Podczas konferencji parlamentarzystów PiS politycy podkreślali, że zamiast nasadzeń i ławek, w tym miejscu ich zdaniem powinien stanąć parking. Tego samego zdania było wielu mieszkańców naszego miasta, którzy udzielali się pod wspomnianym już wyżej wpisem na stronie Radomskich Inwestycji. Czy pod wiaduktem faktycznie mógł powstać parking dla samochodów?
Teren pod wiaduktem nie mógł zostać w całości przeznaczony na parking ze względów bezpieczeństwa. W znajdującej się tam przestrzeni zlokalizowane są podpory nowego obiektu, dlatego konieczne było ograniczenie ruchu pojazdów, aby wyeliminować ryzyko ich uszkodzenia. Dodatkowo bezpośrednie sąsiedztwo ronda sprawia, że intensywny ruch związany z wjazdem i wyjazdem z parkingu mógłby negatywnie wpływać na bezpieczeństwo zarówno kierowców, jak i pieszych. Z tego względu podjęto decyzję o częściowym przeznaczeniu terenu na miejsca parkingowe, natomiast pozostała przestrzeń została zagospodarowana zielenią oraz elementami małej architektury
– dodaje Łukasz Kościelniak, rzecznik prasowy Miejskiego Zarządu Dróg i Komunikacji w Radomiu.
Zobaczcie również:



















Napisz komentarz
Komentarze