Radomskie szczypiornistki zdominowały rozgrywki Ligi Centralnej Kobiet w sezonie 2025/26 i zasłużenie wywalczyły awans do Orlen Superligi Kobiet! Przegrały tylko dwukrotnie, w tym raz po rzutach karnych.
- Tak naprawdę cały ten sezon był częścią projektu, który rozpoczął się, kiedy tu przyszedłem. To już cztery lata ciężkiej pracy i realizowania planu, który ustaliliśmy z prezesem Piotrem, krok po kroku. Zakładaliśmy, że po trzech, czterech latach ta Superliga będzie. I jest. Jestem bardzo dumny z dziewczyn i całego klubu. Mam tu wszystko, czego potrzebuję do pracy, dlatego Radom w pewnym sensie spełnia moje sportowe ambicje. Siła w precyzji, powtarzaliśmy to od początku i w tym sezonie to pokazaliśmy. Poza jedną wpadką w meczu z Kielcami i słabszym występem w niedzielę z Żorami, zespół udowodnił, że dominuje w tej lidze - mówi Adrian Kondraciuk, szkoleniowiec APR-u.
- To ogromna radość i duma. Przez cały sezon ciężko pracowałyśmy i w końcu spełniłyśmy nasze marzenie. Oczywiście zdarzały się słabsze momenty, bo trudno przejść cały sezon bez potknięć, ale uważam, że wykonałyśmy bardzo dobrą pracę i można mówić o naszej dominacji - podkreśla Matylda Mielewczyk, rozgrywająca APR-u, która do radomskiej ekipy dołączyła przed obecną kampanią. Wcześniej występowała w superligowej Piotrcovii Piotrków Trybunalski. Teraz wraz z radomską ekipą zagra w elicie.
- Gra dla tych kibiców i dla tego miasta to coś wyjątkowego. Dziś było ich naprawdę słychać i bardzo nam pomogli, szczególnie po ostatnim przegranym po karnych meczu z Żorami, kiedy musiałyśmy się szybko podnieść. Udało się wywalczyć ten awans razem z nimi. Teraz chwilę odpoczniemy, a potem wracamy do pracy. Superliga to już wyższy poziom i musimy się do niego dobrze przygotować - podkreśla zawodniczka.
W poprzednim sezonie radomska drużyna już była w czołówce Ligi Centralnej Kobiet. Zajęła wtedy drugie miejsce i zyskała prawo gry w barażach o awans. Ostatecznie do tych baraży nie przystąpiła, a tłumaczono to wtedy długofalową wizją rozwoju. Zapowiadano, że celem na kampanię 2025/26 będzie już bezpośredni awans do elity. Słowa nie zostały rzucone na wiatr.
- W poprzednim sezonie świadomie odpuściliśmy walkę w barażach, bo mieliśmy bardzo młody skład, oparty głównie na juniorkach. W tym roku doszło do większych zmian, zaczęliśmy budować drużynę pod Superligę i już rywalizowaliśmy z zespołami z wyższego poziomu. Chcieliśmy być gotowi organizacyjnie i sportowo. I to się udało. W Radomiu realizujemy duży projekt i chcemy doprowadzić go do końca, budując jeden z najlepszych klubów w Polsce. Skład na Superligę jest już w dużej mierze dopięty, ale od jutra razem z prezesem pracujemy nad kolejnymi transferami. Dziewczyny dostaną kilka dni wolnego, ale później wracamy do pracy, bo trzeba się dobrze przygotować do gry na wyższym poziomie poziomu. W czerwcu będzie jeszcze przerwa, a od lipca zaczynamy już pełne przygotowania. Wcześniej czekają nas jeszcze akademickie mistrzostwa Polski, gdzie zawodniczki będą reprezentować Radom i Uniwersytet Radomski - podkreśla trener Kondraciuk.














Napisz komentarz
Komentarze