Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
sobota, 25 kwietnia 2026 03:06
Reklama

Tu nie ma miejsca na błąd. Radomiak i Widzew grają o życie. Strefa spadkowa puka do drzwi

Piłkarze Radomiaka Radom w meczu 29. kolejki PKO BP Ekstraklasy podejmą Widzewa Łódź. Oba zespoły walczą o utrzymanie w rozgrywkach i sobotnie (18 kwietnia) spotkanie będzie miało ogromny ciężar gatunkowy.
Tu nie ma miejsca na błąd. Radomiak i Widzew grają o życie. Strefa spadkowa puka do drzwi

Autor: cozadzien.pl / Aleksandra Podlaska

Na tym samym etapie poprzedniego sezonu Radomiak zajmował 13. miejsce z dorobkiem 34 punktów i miał osiem "oczek" przewagi nad strefą spadkową. W rozgrywkach 2023/24 po 28 kolejkach Zieloni byli na 10. pozycji, mieli 35 punktów i również osiem przewagi nad kreską. Sezon wcześniej plasowali się na 12. miejscu z 34 punktami i tylko trzema "oczkami" zapasu.

Najlepiej wyglądało to zaraz po awansie. Drużyna prowadzona przez Dariusza Banasika (który niedługo potem, bo 25 kwietnia 2022 roku został zwolniony) była wtedy piąta i miała 43 punkty, nie oglądając się za siebie.

Obecnie zespół Bruno Baltazara, już czwartego trenera w tej kampanii, dryfuje blisko strefy spadkowej. Radomiak jest aktualnie 15. i ma tyle samo punktów, co znajdująca się pod kreską Arka Gdynia.

Z tych liczb widać, że Radomiak co sezon punktuje na tym etapie bardzo podobnie. Różnica polega na tym, że teraz tabela jest wyraźnie bardziej spłaszczona. Problem w tym, że Zieloni w samym 2026 roku punktują zwyczajnie słabo. W dziesięciu rozegranych meczach wygrali zaledwie raz, ponadto zanotowali pięć remisów i ponieśli cztery porażki. W klasyfikacji za pierwsze miesiące tego roku Radomiak jest... przedostatni. Gorszy jest tylko zamykający tabelę Bruk-Bet Termalica Nieciecza. Dość powiedzieć, że w ostatniej ligowej potyczce radomska ekipa nie oddała celnego strzału... 

- Kiedy zamknęliśmy już rozdział meczu w Lubinie, zaczęliśmy przygotowania do spotkania z Widzewem. Cały sztab i zespół w pełni się na tym skupił. Reakcja zespołu była naprawdę bardzo dobra i dotyczy to wszystkich bez wyjątku. Jestem dumny z tego, jak drużyna przepracowała ten tydzień. Frustrację po ostatnim meczu przekuliśmy w dobrą pracę i było to widać na treningach. Zgadzam się, że zarówno w meczu z Motorem, jak i w Lubinie mieliśmy swoje sytuacje, które powinniśmy wykorzystać, żeby te spotkania potoczyły się inaczej - mówi szkoleniowiec Radomiaka. 

W sobotę podopiecznych Baltazara, który jako trener nie wygrał już od dziewięciu spotkań (łącznie z pobytem we francuskim Caen), czeka niezwykle trudna przeprawa. Właściwie można powiedzieć, że mecz o życie. W przypadku ewentualnej przegranej sytuacja Radomiaka stanie się ekstremalnie trudna. Przy Struga jednak nie chcą nawet brać pod uwagę porażki z Łodzianami. Już nikt nie mówi o europejskich pucharach, które obecnie można włożyć między bajki. Celem jest przede wszystkim utrzymanie, a do tego potrzebna jest wygrana z Widzewem.

- Po powrocie do Portugalii i rozmowach z ludźmi często słyszałem pytanie o polską ligę. Zawsze odpowiadałem, że w Ekstraklasie każdy punkt jest bardzo drogi i trzeba ogromu pracy, żeby go zdobyć. Teraz jeszcze bardziej widać, że liga jest bardzo wyrównana. Różnice między zespołami na górze i na dole tabeli są niewielkie. To pokazuje, jak wymagające jest to środowisko. Każdy mecz wiąże się z presją, niezależnie od miejsca w tabeli. Teraz mamy kolejny taki moment, mecz u siebie z Widzewem, przy pełnym stadionie. To dla nas szansa, żeby zdobyć ważne punkty - mówi Bruno Baltazar. 

Widzew, też ma ogromne problemy. Klub, który budżetem zdecydowanie przewyższa Radomiaka, w tabeli PKO BP Ekstraklasy jest w strefie spadkowej - zajmuje przedostatnie miejsce, ale do Zielonych traci tylko jedno "oczko". Podopieczni Aleksandara Vukovicia też więc przystąpią do tego starcia z nożem na gardle. W tym roku punktują oni nieco lepiej, bo w dziesięciu meczach zdobyli 13 punktów. W pierwszej rundzie Widzew pokonał Radomiaka u siebie 3:2. 

- Widzew to zespół, który zainwestował w jakość i ma silną kadrę. To drużyna agresywna, dobrze pressująca, mocna w pojedynkach. Znamy ich dobrze i wiemy, czego się spodziewać. Ale najważniejsze będzie to, co my zrobimy. Musimy poprawić nasze elementy gry i wykorzystać swoje atuty. W tej lidze nie chodzi tylko o taktykę, ale też o walkę, bieganie i wygrywanie pojedynków. To będzie kluczowe - podkreśla Portugalczyk.

Dobrą informacją dla Zielonych jest powrót do treningów Roberto Alvesa, który ma znaleźć się już w kadrze meczowej na sobotnie spotkanie. - Roberto wykonał dużo pracy, żeby wrócić do zespołu szybciej, niż zakładaliśmy. Jest gotowy, żeby być w kadrze meczowej, choć oczywiście potrzebuje rytmu meczowego. Cieszymy się, że jest z powrotem, bo daje nam jakość lewą nogą i zwiększa nasze możliwości. Nie jest jeszcze w pełni optymalnej formie, ale może nam pomóc - zaznacza Baltazar. Zabraknie kontuzjowanego Josha Wilsona-Esbranda oraz pauzującego za kartki Adriana Diegueza.

Początek meczu Radomiak Radom - Widzew Łódź w sobotę, 18 kwietnia o godz. 14.45 przy Struga 63. Spotkanie poprowadzi Jarosław Przybył. 

ZOBACZ TAKŻE: 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

Reklama