W dniach 20-24 kwietnia w całej Polsce odbywała się akcja protestacyjna lokalnej służby zdrowia pod hasłem „Czarny Tydzień Szpitali Powiatowych”. Protest miał na celu zwrócić uwagę społeczeństwa na trudną sytuację szpitali powiatowych w Polsce. Na terenie powiatu radomskiego w proteście brały udział dwie placówki: Szpital Powiatowy w Pionkach oraz Szpital Powiatowy w Iłży.
Przez cały tydzień pracownicy szpitali ubrali się na czarno, aby symbolicznie pokazać, że powiatowa służba zdrowia jest w żałobie. Protest prowadzony był w taki sposób, aby nie zakłócić opieki nad pacjentami przebywającymi w placówkach. Organizatorzy podkreślali, że mamy do czynienia z kryzysem systemowym, a nie tylko tym lokalnym. Według nich źródła takiego stanu rzeczy nie należy dopatrywać się w błędach zarządzających szpitalami, czy starostw powiatowych, lecz w decyzjach władz centralnych.
Krytyka rządu Donalda Tuska i mocne słowa parlamentarzystów
W związku z protestami, w piątek 24 kwietnia przed wejściem do szpitala w Iłży odbyła się konferencja prasowa. W briefingu udział wzięli parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości z ziemi radomskiej, starosta powiatu radomskiego, dyrektor placówki i lokalni samorządowcy. Politykom towarzyszyli pracownicy szpitala, którzy, podobnie jak w poprzednich dniach, wyszli przed placówkę, by wspólnie wyrazić swoje niezadowolenie.
Jak podkreślali politycy PiS, pracownicy protestują, ponieważ szpitalom powiatowym coraz trudniej zapewnić szybki dostęp do badań i leczenia, rosną koszty działalności, a finansowanie z Narodowego Funduszu Zdrowia za tym wszystkim nie nadąża. Winę za taki stan rzeczy ma według nich ponosić obecny rząd.
Za nami grupa pracowników strajkująca. Czarny okres polskiej służby zdrowia rozpoczął się z chwilą przyjścia do władzy tej koalicji 13 grudnia. Dzisiaj większość zabija Polaków. To, o czym słyszymy, że nie ma na leczenie, nie ma pieniędzy na ponad wykonania, nie ma pieniędzy na nic, a są zachęty do likwidowania szpitali i jest nagroda za to
– mówił poseł Marek Suski.
Obserwujemy typowy proces dla rządów Donalda Tuska, z jednej strony pieniądze niby są, a później te pieniądze przeciekają. Te pieniądze najzwyczajniej w świecie są wyprowadzane poza system i myślę, że to jest czas najwyższy, żeby w końcu rozliczyć ministra zdrowia, a w konsekwencji premiera
– dodaje poseł Andrzej Kosztowniak.
Trudna sytuacja szpitala w Iłży
Szpital Powiatowy w Iłży co miesiąc boryka się ze stratami. Jest to jeden z najnowocześniejszych i najlepiej wyposażonych szpitali w naszym regionie jednak wciąć ma problem z bieżącą płynnością finansową. NFZ ma nie płacić za wykonane świadczenia i obcina wyceny, co powoduje rosnące straty, bo koszty wcale nie maleją. Według starosty Waldemara Trelki konsekwencje tego kryzysu są namacalnie odczuwalne dla pacjentów – ograniczenia dostępności świadczeń wydłużające się kolejki, zamykanie oddziałów i pogłębiające się problemy kadrowe. Mają to być bezpośrednie skutki systemowej niewydolności finansowania ochrony zdrowia w Polsce.
W tamtym roku, ten szpital w Iłży generował stratę 500 tysięcy złotych. Niedużo, choć jest to strata. My oczywiście pomagamy, żeby wyzerować licznik, ale ten szpital w Iłży po trzech miesiącach: styczeń, luty, marzec już ma minus 3 miliony złotych. Tyle bowiem brakuje każdego miesiąca do tego, aby się zbilansować na koniec roku. Łatwo policzyć, to jest przynajmniej 12 milionów złotych na minusie, plus szpital w Pionkach, to jest jeszcze większa kwota między 30 a 40 milionów złotych. Taka katastrofa nas czeka w grudniu, jeśli dożyjemy
– podkreśla Waldemar Trelka, starosta radomski.
Pracownicy Szpitala Powiatowego w Iłży podobnie jak ich koledzy z innych placówek w Polsce zakończyli protest w piątek, 24 kwietnia. Jak podkreślają ich przekaz pozostaje niezmienny, a pacjent musi mieć dostęp do szybkiej diagnostyki i leczenia. Protestujący zaznaczają, że bez stabilnego finansowania szpitali niestety nie będzie to możliwe.
Zobaczcie także:














Napisz komentarz
Komentarze