Przed meczem 29. kolejki PLS 1. Ligi w Nysie siatkarze Pierrota Czarnych Radom nie byli zależni wyłącznie od siebie w walce o fazę play-off. Drużyna Krzysztofa Michalskiego traciła do ósmego KPS-u Siedlce cztery punkty, dlatego potrzebowała zwycięstwa, by jeszcze przed ostatnią kolejką zachować realne szanse na przedłużenie sezonu.
W tej serii spotkań zespoły wyprzedzające Radomian w tabeli: Lechia Tomaszów Mazowiecki, MCKiS Jaworzno i KPS Siedlce przegrały. Czarni mieli jednak bardzo trudne zadanie, bo mierzyli się z trzecią w stawce Stalą Nysa. Mecz zaczął się jednak bardzo dobrze dla ekipy trenera Michalskiego. W partii otwarcia to goście mieli inicjatywę niemal cały czas, a w pewnym momencie ich prowadzenie wynosiło już nawet cztery "oczka" (15:19). W końcówce było nawet 19:23, ale gospodarze odrobili stratę i doprowadzili do gry na przewagi. Więcej zimnej krwi zachowali jednak Czarni, którzy zwyciężyli do 30.
Dalej już tak jednak dobrze nie było. Radomianie nie poszli za ciosem. Stal wyraźnie podrażniona przebiegiem premierowej odsłony narzuciła swój styl gry i kolejne trzy sety wygrała już bardzo wyraźnie - do 13, 14 i 17, a cały mecz 3:1.
Po 29. kolejkach Czarni w dalszym ciągu są na 11. miejscu, mają na koncie 37 punktów i na zakończenie sezonu, już w najbliższą środę, 1 kwietnia podejmą pogodzoną już ze spadkiem Spartę Grodzisk Mazowiecki. Początek tego spotkania o godz. 18 w Radomskim Centrum Sportu.
Stal Nysa - Pierrot Czarni Radom
Stal: Szczurek 2, Mouchlias 16, Kosiba 20, Truhtchev 16, Putkowski 8, Mordyl 11, Olejniczak (libero) oraz Pawlun, Pacholski.
Czarni: Słotarski 2, Kluth 17, Kowal 9, Wójcik 12, Miniak 10, Szymański 3, Filipowicz (libero) oraz Gonciarz, Szczurowski, Formela, Ziółkowski.
MVP: Kamil Kosiba.














Napisz komentarz
Komentarze