Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
sobota, 21 lutego 2026 13:57
Reklama

Ortografia w autobusie

Już od połowy ubiegłego roku MZDiK stawiając lub wymieniając tablice z nazwami placów, osiedli czy skwerów, uwzględniał nowe zasady polskiej ortografii. Elementy identyfikacyjne do zmienionej pisowni zarząd dróg ma dostosowywać sukcesywnie.

W maju ubiegłego roku Rada Języka Polskiego zapowiedziała kilkanaście istotnych zmian w polskiej ortografii. Jej członkowie podkreślali, że chodzi o wyeliminowanie niekonsekwencji i dostosowanie zasad pisowni do współczesnych zwyczajów językowych. Jedna ze zmian dotyczy użycia wielkich liter w nazwach własnych. Od 1 stycznia 2026 małą literą piszemy nadal „ulica”, ale już np. aleja, brama, bulwar, osiedle, plac, park, kopiec, kościół, klasztor, pałac, willa, zamek, most, molo, pomnik czy cmentarz - wielką. W Radomiu mamy więc od Nowego Roku Aleję Grzecznarowskiego, Plac Kazimierza Wielkiego, Rondo Sybiraków czy Osiedle XV-lecia. Piszący dyktanda w szkole czy egzamin z języka polskiego na opanowanie nowej pisowni mają czas do końca 2030 roku.

Rada Języka Polskiego nie nakłada obowiązku natychmiastowej wymiany tablic z nazwami ulic ani innych elementów informacyjnych – zaznacza Łukasz Kościelniak, rzecznik Miejskiego Zarządu Dróg i Komunikacji. - Niemniej jednak, od momentu, gdy ogłoszono zmiany w polskiej ortografii, wszystkie nowe tablice z nazwami ulic uwzględniały już nowe zasady. Kolejne będą wymieniane sukcesywnie - w momencie, gdy ulegną zniszczeniu lub uszkodzeniu.

Wymienić trzeba będzie także rozkłady jazdy na przystanków. MZDiK planuje to zrobić w ciągu kilku najbliższych miesięcy. Jeśli chodzi o tablice Systemu Dynamicznej Informacji Pasażerskiej, do wprowadzenia zmian - ze względów technicznych - potrzebna jest wymiana statycznej części tablicy przystankowej. W tej chwili zarząd dróg nie ma na to pieniędzy. Dostosować do nowych zasad trzeba byłoby także część tablic trasowych, które wkładane są w ramki w autobusach.

- Ogólny koszt wymiany wszystkich elementów identyfikacyjnych, co do których należałoby już teraz zastosować wprowadzone zmiany w zasadach polskiej ortografii, to nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych - mówi Łukasz Kościelniak. - Nie planujemy występować o dodatkowe środki na wymianę tabliczek – ani w tym roku, ani w kolejnym. Będziemy je sukcesywnie wymieniać przez kilka najbliższych lat, gdy dotychczasowe ulegną uszkodzeniu lub zniszczeniu, tak jak robiliśmy to dotychczas.


 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

Reklama