W ostatnich dniach o Moya Radomce Radom jest głośno w całej Polsce. A to za sprawą decyzji zarządu klubu o sprzedaży trzech podstawowych zawodniczek. Więcej o sprawie pisaliśmy TUTAJ, TUTAJ i TUTAJ. Już podczas ostatniego meczu ligowego przeciwko Developresowi Rzeszów wspomniane siatkarki nie wystąpiły.
Klub znalazł jednak częściowo zastępstwo - nową siatkarką Radomki została pochodząca z Bośni i Hercegowiny Andela Kovac. Ze względów proceduralnych nie było jej jednak jeszcze w kadrze na wtorkowe (27 stycznia) spotkanie Pucharu CEV przeciwko rumuńskiemu C.S.O. Voluntari 2005.
W dwóch poprzednich rundach europejskiego pucharu siatkarki z Radomia wyeliminowały czeską Santovkę Ołomuniec oraz chorwacki Mladost Zagrzeb. Rumuńska ekipa z kolei w pokonanym polu pozostawiła CD Heidelberg Las Palmas z Hiszpanii oraz niemiecki VfB Suhl Thuringen.
Pierwszy mecz polsko-rumuńskiej rywalizacji w trzeciej rundzie Pucharu CEV odbył się w Radomskim Centrum Sportu. Choć początek partii otwarcia to lekka przewaga przyjezdnych (5:7), to potem Radomka zaczęła przejmować inicjatywę. Podopieczne Piotra Filipowicza wypracowały sobie nawet cztery "oczka" przewagi (12:8). Potem znowu gra się wyrównała - i ponownie, tym razem już w końcówce miejscowe odskoczyły (22:19) ostatecznie wygrywając 25:23. W drugim secie od samego początku inicjatywa należała do zespołu z Rumunii, który szybko zbudował przewagę (4:9) i potem ją utrzymywał zwyciężając w drugiej odsłonie do 19 i wyrównując stan meczu.
Trzeci set nie miał większej historii. Wymiana ciosów trwała tylko do stanu 6:6. Potem podopieczne trenera Giovanniego Caprary włączyły wyższy bieg - zdecydowanie lepiej przyjmowały i atakowały, a do tego dołożyły kilka punktów blokiem. Efekt? Wygrana do 16. Czwarta odsłona potoczyła się zupełnie inaczej. Po początkowej wymianie ciosów (7:7) inicjatywę przejęły podopieczne Piotra Filipowicza, które dzięki dobrej zagrywce w tym fragmencie meczu wypracowały sobie kilka "oczek" przewagi (22:15) - seta zakończył asowy serwis Garity (25:17) i Radomka doprowadziła do tie-breaka.
Decydująca odsłona dobrze zaczęła się dla miejscowych (3:1, 4:2), lecz potem Rumunki odwróciły wynik (5:7). Drużyny zmieniały strony w tie-breaku przy stanie 6:8. Potem Monika Gałkowska posłała piłkę ze skrzydła w aut, a następnie została zablokowana i prowadzenie przyjezdnych wzrosło (6:10). Tej straty zespół Piotra Filipowicza już nie był w stanie odrobić, popełniał sporo błędów własnych. Przegrał do 10, a w całym meczu 2:3.
Mecz rewanżowy odbędzie się w środę, 4 lutego o godz. 19 w Rumunii. Radomka będzie musiała w nim odrabiać straty. Zanim do tego dojdzie, radomianki rozegrają jeszcze mecz w Tauron Lidze z beniaminkiem, ostatnim w tabeli EcoHarpoon Nowel LOS Nowy Dwór Mazowiecki - to starcie zaplanowane jest na sobotę, 31 stycznia (godz. 12.30).
Moya Radomka Radom - C.S.O. Voluntari 2005 2:3 (25:23, 19:25, 16:25, 25:17, 10:15)
Radomka: Petrenko 5, Gałkowska 15, Plaga 12, Dąbrowska 16, Żylińska 13, Garita 11, Niemcewa (libero) oraz Mołczanowa, Jęcek, Szumera 2.
C.S.O.: Guncheva 1, Van de Vosse 17, Popa 10, Radosova 19, Ionescu 10, Starks 12, Mazej (libero) oraz Ruci, Schut 4, Duchesneau 3, Axinte 2, Alexandru.
MVP: Nikola Radosova (C.S.O.)















Napisz komentarz
Komentarze