Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
piątek, 9 stycznia 2026 13:48
Reklama

Radomiak Radom szykuje się do obozu w Portugalii. Trener Feio podkreśla dobrą formę zawodników i spokój w sprawie transferów

Radomiak Radom wraca do pracy wysokich obrotach po przerwie urlopowej. Trener Goncalo Feio pochwalił odpowiedzialne podejście zawodników. Przed wylotem na dziesięciodniowy obóz w Portugalii drużyna rozegra sparing ze Zniczem Pruszków na sztucznej murawie. Transfery? Szkoleniowiec przypomina, że ewentualne ruchy kadrowe będą bezpośrednio związane z odejściami zawodników.
Radomiak Radom szykuje się do obozu w Portugalii. Trener Feio podkreśla dobrą formę zawodników i spokój w sprawie transferów

Autor: cozadzien.pl / Aleksandra Podlaska

Zieloni po raz pierwszy po urlopach spotkali się 4 stycznia. Najpierw przeszli serię badań medycznych i testów wydolnościowych. - Drużyna wykonała swoją pracę w trakcie przerwy. Odpowiedzialne podejście piłkarzy sprawiło, że wróciliśmy na wysokich obrotach. Duże słowa uznania dla zespołu, zawodnicy wrócili w dobrej formie, zrealizowali swoje założenia i dzięki temu możemy trenować z dużą intensywnością już od pierwszych zajęć - zaznaczył trener Goncalo Feio. 

Na pierwszym, otwartym dla mediów treningu, pojawiło się 27 zawodników Radomiaka - 23 graczy z pola oraz czterech bramkarzy. Trenowali też młodzi zawodnicy z rezerw: Adam Żabicki, Cezary Wołowiec i Oskar Markiewicz. Do zajęć wrócił zawieszony w ostatnim czasie Ibrahima Camara. Wszyscy mają polecieć 10 stycznia na obóz do Portugalii (Camara jeśli dostanie zgodę prokuratury). 

Nieobecni byli Depu oraz Paulius Golubickas - obaj nie zagrają wiosną przy Struga. Wypożyczony zostanie Aleks Niziołek.

Tymczasem do sztabu szkoleniowego Radomiaka w przerwie zimowej dołączyli: trener bramkarzy Michał Kubiak, Dawid Goliński, który będzie odpowiedzialny za przygotowanie fizyczne, a także fizjoterapeuta Dominik Kołodziejczyk, który wzmocni sztab medyczny. 

Trener Radomiaka wyjaśnił, kiedy ewentualne transfery przychodzące w zespole będą możliwe. - Przychodząc do klubu powiedziałem, że wierzę w ten zespół i w tę kadrę. Te sześć tygodni pracy przed przerwą zimową tylko mnie w tym utwierdziły. Już na ostatniej konferencji prasowej mówiłem, że ewentualne ruchy transferowe będą bezpośrednio związane z odejściami zawodników. Jestem spokojny. Kiedy tu przyszedłem, ta kadra już była zbudowana. Nie brałem udziału w jej tworzeniu. Dyrektor sportowy i prezes przygotowali zespół, w który uwierzyłem i w który nadal wierzę. Oczywiście codziennie rozmawiamy o różnych sprawach, ale potencjalne transfery będą możliwe tylko wtedy, gdy pojawią się odejścia. Zostawiam te decyzje ludziom, którzy do tej pory budowali tę kadrę. Efekty ich pracy widać i jesteśmy z nich zadowoleni - podkreślił Goncalo Feio. Nieoficjalnie mówi się o tym, że do Zielonych ma dołączyć Luquinhas.

Jeszcze przed wylotem na obóz radomianie rozegrają sparingowy mecz z pierwszoligowym Zniczem Pruszków. Ze względu na panujące warunki atmosferyczne, odbędzie się on na sztucznej murawie.

- Przeskok z treningów na boisku sztucznym do meczu sparingowego, w którym piłkarze mają zagrać po 45 minut na boisku naturalnym, nawet przy sprzyjających warunkach pogodowych, zwiększałby ryzyko urazu. Dlatego uznaliśmy, że lepiej będzie dokończyć mikrocykl treningowy w piątek przed wyjazdem na boisku ze sztuczną nawierzchnią - mówi trener Goncalo Feio.

Radomiak na zgrupowaniu w Portugalii spędzi dziesięć dni, rozegra w tym czasie trzy mecze sparingowe. 

Powiązane galerie zdjęć:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama