W tym sezonie Radomiak bardzo prestiżowo traktuje start w Pucharze Polski. Radomianie w ładnym stylu awansowali do 1/16 finału. Po drodze podopieczni Vernera Lički pokonali Stal Stalową Wolę 4:0 (więcej TUTAJ) oraz I-ligowy GKS Katowice 1:0 (więcej TUTAJ). Teraz chcą zrobić kolejny krok i awansować do grona 16 najlepszych ekip w kraju, a tam czeka już na nich ekstraklasowy Górnik Łęczna.
Natomiast ekipa ze Śląska zmagania w Pucharze Polski rozpoczęła od szczebla regionalnego. GKS okazał się najlepszy w swoim województwie i awansował do ogólnopolskich rozgrywek. W rundzie wstępnej wyeliminował Olimpię Grudziądz, a potem wylosował wolny los i bez gry dostał się do 1/16 Pucharu Polski. Mimo wszystko ekipy z Jastrzębia nie można lekceważyć. To mocny rywal, który ten sezon rozpoczął od dwóch ligowych zwycięstw i zajmuje drugie miejsce w tabeli. Dodatkowo będzie dysponował atutem własnego boiska i będzie chciał wyeliminować wyżej notowanego rywala.
„Zieloni” poważnie podchodzą do tego pojedynku i na Śląsk pojechali już dzień przed meczem. Niestety w autokarze do Jastrzębia zabrakło kilku kluczowych graczy. Dwie żółte kartki wyeliminowały z gry Leandro Rossi, kontuzja uniemożliwiła występ Davidowi Kwiekowi, a w Radomiu został Adrian Szady. Mimo wszystko trener Radomiaka optymistycznie patrzy na to spotkanie i zapowiada awans swojej drużyny.
Spotkanie GKS Jastrzębie – Radomiak Radom zostanie rozegrane w środę (10 sierpnia) o godz. 17. Po tym meczu „Zieloni” powrócą do Radomia, gdzie już w najbliższą niedzielę czeka ich ciężki ligowy pojedynek z groźną Puszczą Niepołomice.













