Drużyna Broni już zapomniała o domowej porażce z rezerwami Jagiellonii i z tzw. „czystymi” głowami przygotowywała się do sobotniego spotkania.
Ewentualne zwycięstwo nad jednym z bezpośrednich konkurentów do walki o utrzymanie może pomóc zespołowi w sferze mentalnej. O triumf nie będzie jednak łatwo. O ile Lechia ma tyle samo oczek co klub z Plant i w pierwszym meczu po zimowej przerwie dotkliwie 0:3 uległa Ursusowi Warszawa, tak już w ostatniej kolejce ograła w stolicy Ursusa. W tym pojedynku gole dla podopiecznych Dominika Bednarczyka zdobywali: Michał Drabik i Krystian Mroczek.
Po tym pojedynku, który rozpocznie się w sobotę o godz. 16, wszystkie kluby rozegrają jeszcze jedną kolejkę z rundy jesiennej. Po niej liga zostanie podzielona na dwie części. Pierwszych osiem zespołów powalczy o awans, zaś drużyny z miejsc 9-22 o utrzymanie. Obecnie wszystko wskazuje na to, że spaść może aż osiem drużyn, bowiem w strefie spadkowej II ligi znajduje się Znicz Pruszków.
Za to w ostatnim meczu tzw. fazy zasadniczej – radomianie podejmą GKS Wikielec. Rywale Broni są obecnie na 14. miejscu i mają pięć oczek przewagi nad podopiecznymi trenera Kupca.













