- Zabawa jest świetna, ale walczymy o tytuł mistrza. Będzie sporo ciekawych zagrań – zapowiedział Cierzuch.
Mistrz się nie pomylił, nie zabrakło emocjonujących akcji i wymian piłek. Cierzuch wygrywał kolejne mecze. W pokonanym polu było coraz więcej graczy. Jak choćby Dawid Dudek, który należy do początkujących zawodników.
- Zorganizowaliśmy mistrzostwa Radomia, aby wyłonić mistrza. Całe zawody skończą się w ciągu jednego dnia. A ja? Przegrałem pierwsze spotkanie, rywala miałem mocnego – stwierdził Dudek.
Dudek zajął w turnieju 22 miejsce. Z Cierzuchem nie grał, bo przegrał już w pierwszej rundzie. Lepiej wypadł w turnieju Rafał Tatarek. Wygrał pierwszy mecz, przegrał w II rundzie.
- Liczę na fajną walkę, mam mocnego rywala w kolejnym mecz. Będzie ostra walka, a przy okazji dużo przyjemności. Bo o nią chodzi najbardziej - mówił przed wspomnianym meczem.
Tatarek wywalczył w mistrzostwach 12 miejsce. Uczestnik mistrzostw zauważył postępy, jakie są udziałem radomskich graczy.
- Jest coraz lepiej. W Radomiu funkcjonuje liga, są inne rozgrywki i w sumie poziom gry rośnie – podkreślił Tatarek. - Ale wciąż dzieli nas daleka droga do takich ośrodków jak Warszawa, Poznań, Gdańsk, czy Lublin.
Blisko czołówki krajowej jest Cierzuch. Traktuje on squasha poważnie, walczy o punkty także w turniejach krajowych.
- Jestem w drugiej setce rankingu – powiedział Cierzuch. - Do podwyższenia poziomu wyszkolenia trzeba dołożyć trochę treningu.
W mistrzostwach Radomia wystartowało 27 zawodników.













Napisz komentarz
Komentarze