Chyba mało kto przed sezonem wierzył w taki scenariusz, że po półmetku rundy jesiennej radomskie Zamłynie będzie najlepszym zespołem spośród drużyn naszego regionu w IV lidze i będzie piastowało fotel wicelidera.
Tak właśnie się stało i po 8. meczach podopieczni Marcina Sikorskiego mają na koncie 16 punktów. Radomianie, póki co w stu procentach wykorzystali atut własnego boiska, bowiem w roli gospodarza triumfowali w pięciu kolejnych spotkaniach.
Na wyjeździe już tak dobrze ekipie beniaminka się nie wiedzie, a to właśnie w Mińsku Mazowieckim dojdzie do meczu z Mazovią. Faworytem będę gospodarze, ale radomianie słyną z woli walki i determinacji. Niestety trener Sikorski w tym spotkaniu nie będzie mógł skorzystać z usług dwóch swoich ofensywnych piłkarzy, a więc Mateusza Kubicy i Patryka Szubińskiego.
- Cieszymy się z miejsca, które obecnie zajmujemy. To prawda, że przed sezonem mało kto na nas liczył. Wciąż podchodzimy do tego wszystkiego na spokojnie. My się tej ligi dopiero uczymy i naszym celem jest zapewnienie sobie miejsca w IV lidze na kolejny sezon – powiedział Zygmunt Pluta, prezes klubu.
Mecz Mazovii z Zamłyniem rozpocznie się w sobotę o godz. 16.
Pozostałe mecze 9. kolejki:
Mazowsze Grójec – Pogoń II Siedlce, Oskar Przysucha – Hutnik Huta Czechy, Wilga Garwolin – Podlasie Sokołów Podlaski, Mszczonowianka Mszczonów – Tygrys Huta Mińska, Radomiak II Radom – Proch Pionki, KS Warka – Pilica Białobrzegi.















Napisz komentarz
Komentarze