Przypomnijmy, 6 marca PPL podpisało umowę z firmą Mirbud na budowę terminalu. Inwestycja ma zostać zrealizowana w ciągu 22 miesięcy. Wszystko wskazuje, że mimo trwającej pandemii koronawirusa, prace idą zgodnie z harmonogramem i termin oddania inwestycji – przynajmniej na razie – nie jest zagrożony. Firma Mirbud aktualnie realizuje prace związane z organizacją placu budowy. - Wyznaczone zostały geodezyjne granice budowy, trwa wygrodzenie budowy i inne działania mniej angażujące kwalifikowanych pracowników sprzęt i surowce. Firma realizuje umowę zgodnie z planem – informuje PPL.
Natomiast od połowy ubiegłego roku na radomskim lotnisku prowadzone są prace związane z przebudową i wydłużeniem drogi startowej wraz z urządzeniami nawigacyjnymi i systemami bezpieczeństwa. Według planów, prace mają zakończyć się we wrześniu tego roku. Za inwestycję odpowiada Max Bogel. I tutaj, jak przyznaje PPL, równie nie ma opóźnień. - Wprowadzone nowe zasady w zakresie koronawirusa nie wpłynęły na prace firmy. Kwestie hotelu itp. zostały przez nich rozwiązane. Maszyna z Niemiec do układania wierzchniej powierzchni drogi startowej jedzie i będzie 20-24 kwietnia w Radomiu. Materiały z Hiszpanii także są w drodze – wyjaśnia PPL
Jak wskazuje PPL, obecna sytuacja paradoksalnie sprzyja prowadzeniu inwestycji w Radomiu. - PPL musiały znacznie wydłużyć czas realizacji inwestycji z powodu sytuacji na rynku budowlanym. To jeszcze do nie dawna stanowiło poważne wyzwanie, gdyż Porty Lotnicze musiały szukać szybko różnych rozwiązań, aby uniknąć blokady Lotniska Chopina w Warszawie. Skoro jednak ruch lotniczy wróci do poziomu z 2019 roku dopiero pod koniec 2021 roku, to PPL zyskują niejako dwa lata zapasu. W 2022 roku, gdy otwarty zostanie port w Radomiu, będzie można tam bez perturbacji przenieść część ruchu z Warszawy – tłumaczy PPL.














Napisz komentarz
Komentarze