– Jesteśmy przed zakładem, który powinien być, był i musi nadal być dumą polskiej zbrojeniówki. Do tego zmierzały wszystkie działania rządu Prawa i Sprawiedliwości – rozpoczął swoje wystąpienie.
Polityk stwierdził, że w latach PiS fabryka rozwijała się dzięki dużym kontraktom państwowym. – Od 2017 roku w tym zakładzie zlecono produkcję ponad 230 tysięcy karabinków Grot za około 2 miliardy złotych oraz około 50 tysięcy pistoletów VIS 100 – wyliczał. – To dało wielki potencjał rozwojowy temu zakładowi.
Jak zaznaczył, inwestycje przełożyły się na konkretne możliwości produkcyjne. – Dzięki tym inwestycjom możliwości produkcyjne wzrosły do 80 tysięcy karabinków Grot rocznie, a przychody zwiększyły się czterokrotnie, a zyski nawet trzynastokrotnie – mówił.
W dalszej części wystąpienia odniósł się do obecnej sytuacji fabryki. – Właśnie kończą się ostatnie zamówienia. W maju już zamówień nie będzie – stwierdził. – W tej sytuacji temu zakładowi grozi zwolnienie 140 pracowników.
Czarnek podkreślał, że jego zdaniem problem wynika z braku decyzji o nowych kontraktach. – To jest obraz państwa, które przestało zamawiać. To jest obraz państwa, które chwali się najwyższymi wydatkami na zbrojeniówkę, przy czym nie zamawia w polskich zakładach zbrojeniowych. To nie jest kwestia tylko "Łucznika". Nawet w Hucie Stalowa Wola miało być wyprodukowanych 1400 Borsuków, a jest tylko 111 – mówił. – Jak słusznie mówią pracownicy, nie potrzebują litości ani pustych haseł, potrzebują po prostu zamówień.
Polityk poruszył także temat finansowania obronności. – To myśmy wypracowali instrumenty finansowe, które służyły szybkim zbrojeniom i również inwestycjom w polską zbrojeniówkę, m.in. Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych. Na Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych ma być w tym roku przeznaczone 79 miliardów złotych. W zeszłym roku było nieco mniej, ale zarówno w zeszłym roku, jak i w poprzednim roku z Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych rządowi Tuska i Kosiniaka-Kamysza zostało po około 20 miliardów złotych – mówił.
Jak podkreślił były minister edukacji, radomska fabryka broni potrzebuje 40 tys. zamówień na karabinki Grot. Według jego wyliczeń koszt takiej inwestycji wynosiłby 350 mln zł – 400 mln zł.
– To jest celowe działanie państwa polskiego pod rządami Tuska, Kosiniaka-Kamysza, Koalicji Obywatelskiej, Lewicy, PSL-u i Polski 2050 – zniszczyć polski przemysł – wypalił.
Poruszony został również temat SAFE – zarówno tego „europejskiego”, jak i propozycji prezydenta Karola Nawrockiego oraz prezesa NBP, Adama Glapińskiego. – Jeśli ktoś mówi, że winę za wszystko ponosi SAFE i brak tego SAFE z Brukseli, to jest bzdura na resorach. Już mówiliśmy o Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych – mówił. – U marszałka Czarzastego leży prezydencki projekt ustawy SAFE 0%. Dzisiaj, jak na dłoni widać brak działania państwa polskiego na rzecz polskiego przemysłu, zwłaszcza polskiego przemysłu zbrojeniowego. Za ten brak działań, za brak zamówień odpowie ta ekipa, która dzisiaj rządzi.
Na zakończenie zaapelował o podjęcie decyzji dotyczących nowych kontraktów. – Żądamy natychmiastowych zamówień dla radomskiego „Łucznika”. Ten zakład musi działać i musi być podporą polskiej zbrojeniówki – podkreślił.
Zobacz także:














Napisz komentarz
Komentarze