Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
poniedziałek, 6 kwietnia 2026 16:53
Reklama

Pobicie Bartosza Bednarczyka. Jest prawomocny wyrok sądu

Zapadł prawomocny wyrok w sprawie pobicia Bartosza Bednarczyka, do którego doszło w grudniu 2022 roku w Radomiu. Dwóch mężczyzn zostało skazanych na kary pozbawienia wolności oraz prace społeczne.

Do zdarzenia doszło w nocy na ul. Struga, w rejonie Radomskiego Centrum Sportu. Dzisiejszy wiceprezydent Radomia, Bartosz Bednarczyk, znany m.in. z organizacji finałów Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Radomiu oraz działalności harcerskiej, został zaczepiony na stacji paliw przez kobietę, która zarzuciła mu, że za nią idzie. Jak relacjonował później, czekał wówczas na taksówkę, jednak z powodu rozładowanego telefonu musiał wracać pieszo.

Po wyjściu ze szpitala Bartosz Bednarczyk opowiedział o całym zajściu w rozmowie z portalem Radom24. Jak relacjonował, w pewnym momencie, w pobliżu przystanku przed halą RCS-u, zatrzymał się samochód. Wysiadło z niego dwóch mężczyzn, którzy go zaatakowali. Został powalony na ziemię i dotkliwie pobity – sprawcy bili go i kopali, głównie w głowę. Poszkodowany trafił do szpitala z poważnymi obrażeniami.

Sprawcy zostali zatrzymani przez policję. Jeszcze przed rozpoczęciem procesu zawarli ugodę z pokrzywdzonym – przeprosili go i wypłacili zadośćuczynienie.

Sprawą zajął się Sąd Rejonowy w Radomiu, który 5 grudnia 2024 roku uznał obu mężczyzn za winnych udziału w pobiciu. Zostali skazani na trzy miesiące pozbawienia wolności oraz kary ograniczenia wolności w postaci prac społecznych – jeden w wymiarze 25 godzin miesięcznie, drugi 30 godzin miesięcznie przez okres roku i sześciu miesięcy.

Dodatkowo sąd nałożył na skazanych zakaz kontaktowania się z Bartoszem Bednarczykiem oraz zbliżania się do niego na odległość mniejszą niż 50 metrów przez trzy lata.

Wyrok w 2024 roku został zaskarżony, jednak Sąd Okręgowy w Radomiu 3 marca 2026 roku utrzymał go w mocy w całości. 

Jak wyjaśniała sędzia Renata Król z Sądu Okręgowego w Radomiu, sąd wziął pod uwagę pojednanie sprawców z pokrzywdzonym oraz wypłatę zadośćuczynienia, traktując to jako okoliczność łagodzącą.

– W toku postępowania sąd uwzględnił fakt pojednania się oskarżonych z pokrzywdzonym i zadośćuczynienia pokrzywdzonemu za doznaną krzywdę – mówiła. – Sąd potraktował to jako okoliczność łagodzącą w stosunku do oskarżonych – dodała.

Kobieta, która początkowo była oskarżona o podżeganie do pobicia, została uniewinniona. Jak wynikało z zeznań, próbowała powstrzymać napastników, co potwierdził również sam pokrzywdzony. Podkreślono również, że zgromadzony materiał dowodowy nie pozwalał jednoznacznie przypisać jej winy.

– Jeśli chodzi o oskarżoną, którą sąd uniewinnił od popełnienia zarzucanego jej czynu, sąd uznał, że zebrany materiał dowodowy nie daje podstaw, żeby przypisać jej popełnienie tego przestępstwa. W ocenie sądu w toku postępowania nie zostały zgromadzone dowody jednoznaczne i obiektywne, które pozwalałyby stwierdzić, że oskarżona nakłoniła współoskarżonych do pobicia pokrzywdzonego – mówiła sędzia Renata Król.

Zobacz także: 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

Reklama