Koronawirus, jak widać daje się we znaki również handlującym na targowiskach. Choć cieszy fakt, że ludzie stosują się do apeli o pozostaniu w domu, to wśród sprzedających panuje raczej minorowy nastrój.
Nasz fotoreporter w czwartek (26 marca) odwiedził radomskie targowiska. Część stoisk została pozamykana. Ci, co zdecydowali się na handel, zakładają maseczki i proszą o zachowanie bezpiecznej odległości. Normalnie w każdy czwartek na targach panuje wrzask i tłok, tak teraz targowiska świecą niemalże pustkami, bo tylko garstka decyduje się na ten rodzaj zakupów.
Handlarze już liczą straty.














Napisz komentarz
Komentarze