Warchoł w Radomiaku trenował od początku okresu przygotowawczego. Napastnik Pelikana Łowicz rozegrał w tym czasie dwa mecze kontrolne, a w pierwszym z nich przeciwko Zagłębiu Sosnowiec wpisał się nawet na listę strzelców.
W niedzielę późnym wieczorem zawodnik otrzymał informację od trenera Dariusza Banasika, że ten nie widzi go w składzie zespołu, który wiosną będzie walczył o punkty w Fortuna 1. Lidze.
Jak się okazuje obecnie trwają poszukiwania dwóch, bądź nawet trzech zawodników, którzy wzmocniliby drużynę „Zielonych”.
- Planujemy jeszcze przynajmniej dwa wzmocnienia, a może trzy. Zobaczymy, bo to wszystko właśnie w tej chwili będzie się rozstrzygać. To będzie ten najbardziej gorący okres w okienku transferowym. Chcemy go skrzętnie wykorzystać. Ale timing w tych akcjach jest bardzo ważny, więc jeszcze chwilę proszę poczekać – zdradził Sławomir Stempniewski, prezes Radomiaka.














Napisz komentarz
Komentarze