Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
czwartek, 15 stycznia 2026 20:54
Reklama

Włochy 2019. Radomiak korzysta z dobrej pogody

Wtorkowym zajęciom we Włoszech towarzyszyła słoneczna pogoda, dzięki której zawodnicy mogli ćwiczyć siłowo i z piłką na świeżym powietrzu. Odbyła się też kolejne zacięta gra wewnętrzna.

Wtorkowy poranek poprawił wszystkim humory. Okazało się, że kolejny punkt przygotowań Radomiaka do rundy wiosennej, czyli pierwszy trening, odbędzie się już w pełnym słońcu, przy ok. 15 stopniach na termometrze. Taka pogoda z miejsca zmotywowała trenerów i piłkarzy do pracy. - Pięknie dzisiaj, słońce, można zdjęcia robić, to ładnie wyjdą - mówił z uśmiechem trener Dariusz Banasik.

Zawodnicy Radomiaka część zajęć na świeżym powietrzu poświęcili na pracę siłową. Bramkarze ćwiczyli z gumami rozciągającymi i piłkami lekarskimi, pracowali też nad skocznością i zrywnością, broniąc strzały z kilku metrów w krótkich odstępach czasowych. Pozostała część zespołu też korzystała z gum, choć w mniejszym stopniu. Na kilku stacjach rozstawiono sztangę, przeszkody do pokonania w trakcie biegów czy ciężarki do ciągnięcia w trakcie krótkiego sprintu. Nie zabrakło też tradycyjnej gry w "dziadka". Warto dodać, że na pełnych obrotach trenował Maciej Świdzikowski, który wczoraj podkręcił staw skokowy.

Trenerzy na finalną część porannych zajęć przygotowali mini gierkę, w której dwa zespoły zmierzyły się w ośmiu krótkich połowach na małej przestrzeni. Ponownie podzielono zespół na dwie drużyny - jedni grali w pomarańczowych narzutkach, drudzy w strojach treningowych. Gra znów stała na wysokim poziomie, nikt nie odstawiał nóg, a bramki padały hurtem. Ciekawostką jest fakt, że kilku zawodników rozstawiono po bokach boiska, nie uczestniczyli oni w grze, a jedynie dogrywali piłki zza linii swoim kolegom z zespołu. W każdej z połów piłkarze zamieniali się na tych pozycjach.

Strzelecką formą błysnęli snajperzy, bo aż trzech ofensywnych zawodnik zapisało na swoim koncie hattricki - Jakub Rolinc, Patryk Mikita i Dominik Sokół. Z kolei Rafał Makowski dwukrotnie trafił do siatki głową. - Pierwsze z główki Makoś, chyba na dziesiątkę pójdziesz - żartował trener Dariusz Banasik. Warto podkreślić urodę bramek wspomnianego Sokoła oraz Meika Karwota. Ten pierwszy precyzyjnie przymierzył z dystansu, a drugi wykończył indywidualną akcję.

W meczu wewnętrznym błysnął też Adam Banasiak, który do bramki dorzucił dwie asysty. Podobną liczbę ostatnich podań na koncie zapisał Jakub Wawszczyk, który skutecznie dogrywał piłki z bocznej strefy boiska. Obrońcy ponownie zresztą złapali plusy w ofensywie, bo asysty na koncie zapisali też Michał Grudniewski, Karol Kucharski i Maciej Świdzikowski.

Pomarańczowi - Zieloni 6:10
Bramki: Rolinc 4, Banasiak, Luz - Mikita 3, Makowski 2, Sokół 3, Klabnik (sam.), Karwot


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama