Informację o tym, że Ewelina Dadasiewicz-Studzińska jest faworytką do objęcia fotelu prezesa Widzewa Łódź podał na Twitterze Janekx89, którego zacytowaliśmy na naszych łamach. W mediach społecznościowych szybko zaczęły się spekulacje, że doszło do pomyłki i była dyrektor Radomiaka Radom miałaby piastować w Łodzi funkcję dyrektora marketingu.
Okazuje się jednak, że informacje twitterowicza Janka okazały się trafne. - To prawda, byłam na rozmowie z Widzewem w sprawie objęcia stanowiska prezesa klubu - mówi nam Ewelina Dadasiewicz-Studzińska. - Wiem, że oprócz mnie było ok. 60 kandydatów. Rozmowa była długa i konkretna - dodaje.
Ewelina Dadasiewicz-Studzińska w Radomiaku zajmowała się m.in. marketingiem, ale była przede wszystkim dyrektorem zarządzającym. Zajmowała się sprawami administracyjnymi, nadzorowała proces licencyjny "Zielonych", który zakończył się dużym sukcesem - radomianie otrzymali licencję bez żadnych nadzorów jako jeden z trzech przedstawicieli drugiej ligi.
Widzew Łódź w poniedziałek organizuje konferencję prasową. Być może przedstawi na niej nowe władze klubu, wśród których znajdzie się była dyrektor Radomiaka. Oficjalna decyzja jednak jeszcze nie zapadła.














Napisz komentarz
Komentarze