Ponad 39,5 mln zł ma być przeznaczone na pokrycie deficytu w budżecie miasta. Radni poprzedniej kadencji ten deficyt zapisali w styczniu tego roku w uchwale budżetowej. Prezydent Radosław Witkowski próbował temat emisji obligacji załatwić jeszcze z poprzednią radą, ale się nie udało. Nie udało się także prezydentowi i z nową radą. Póki co. Prezydent radnych będzie przekonywał po raz trzeci we wtorek, 11 grudnia. - Zapewne nie da się tak pokazać, fakturka po fakturce, natomiast będziemy przygotowani na to, żeby udzielić możliwie maksymalnie szerokiej wiedzy w zakresie finansów miasta - wyjaśnia Radosław Witkowski.
Prezydent liczy na współpracę i opamiętanie się polityków PiS. - Politycy Prawa i Sprawiedliwości niewątpliwie muszą wziąć odpowiedzialność za mądre, prorozwojowe i proradomskie decyzje rady miejskiej. Te decyzje, które zapadły na poprzedniej radzie miejskiej, które uniemożliwiły tak naprawdę zrealizowanie wielu zobowiązań finansowych gminy, odczytuję jako szkodliwe, nierzetelne a absolutnie nie będące w interesie miasta i mieszkańców. Liczę na dobrą współpracę opamiętanie się - mówi włodarz Radomia.
Sprawa emisji obligacji jest na wczoraj. Jak bardzo, pokazuje problem magistratu z opłaceniem składek ZUS. Składki nie zostały zapłacone, mimo że termin minął 5 grudnia. Do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wpłynął wniosek prezydenta o prolongowanie tego terminu na 1 marca 2019 roku, żeby był czas na zrealizowanie tych zobowiązań. - To już tylko pokazuje, że jesteśmy w sytuacji takiego kryzysu wizerunkowego dużego miasta, które nie zapłaciło składek zdrowotnych czy składek społecznych do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Duże miasto, które nie płaci ZUS-u... to mi się w głowie nie mieści, jednak radnym rady miejskiej się to mieściło w głowie - podkreśla Radosław Witkowski.
Prezydent nie wyklucza, że kwota, na którą miałby być wyemitowane obligacje będzie niższa niż 39,5 mln zł.















Napisz komentarz
Komentarze