W pogoni za mężem
Niezwykle awanturnicze przygody, przypominające film detektywistyczny, przeżyła mieszkanka Radomia, Julia Ruchla Mindowa.
Mindowa wyszła przed kilku miesiącami za mąż. Mąż otrzymał posag, zostawił żonę w Radomiu, sam zaś uciekł w niewiadomym kierunku. Energiczna Ruchla nie dała za wygraną i postanowiła odszukać wiarołomnego małżonka. Poinformowano ją, że „zbieg” przebywa w Warszawie. Mindowa udała się do stolicy, lecz męża nie znalazła, gdyż w międzyczasie ulotnił się on zagranicę. Mindową zawiadomiono, że mąż jej znajduje się w Niemczech w miejscowości pogranicznej Heidenberg. Uparta niewiasta, nie mając już żadnych środków na podróż, udała się pieszo do Katowic, skąd przedostała się przez zieloną granicę do Niemiec. Na terytorium Rzeszy zatrzymano ja i osadzono w areszcie za nielegalne przekroczenie granicy. Dziwnym zbiegiem okoliczności w tym samym areszcie odbywał karę za to samo przewinienie niewierny małżonek. Mindowie zatem nareszcie zetknęli się za kratkami. Radość p. Ruchli była niewątpliwie kolosalna, mąż zapewne mniej się ucieszył... Po odbyciu kary małżonkowie zostali wysiedleni do Polski. W dniu wczorajszym Mindowa zasiadła na ławie oskarżonych Sądu Grodzkiego w Radomiu pod zarzutem nielegalnego przekroczenia granicy za co została skazana na 300 zł grzywny za zamianą na 1 miesiąc aresztu.
Trybuna nr 6, 19 grudnia 1936
________________________________________________________________________________________________________
6 złotych – 6 miesięcy więzienia
Ciekawą sprawę rozpatrywał Sąd Okręgowy w Radomiu.
U kupca Izraela Birenbauma z Kozienic komornik zajął za należności Skarbu państwa w wysokości 6 zł skóry, ocenione na 30 zł.
Gdy komornik zgłosił się po zajęte skóry, Birenbaumowa w nieobecności męża oświadczyła, że ktoś je zabrał. Komornik zameldował o fakcie rzekomego sprzeniewierzenia władzom.
W wyniku rozprawy sądowej Birenbaum skazany został na 6 miesięcy bezwzględnego więzienia.
Na rozprawie w wydz. odwoławczym obrońca skazanego adw. Fenigstein podkreślił, że komornik nie dopełnił swoich powinności i nie przeprowadził rewizji w mieszkaniu.
Sąd uwzględnił wywody obrońcy i bez przesłuchania świadków skazanego uniewinnił.
Trybuna nr 50, 10 grudnia 1937
________________________________________________________________________________________________________
Pomnik Nieznanego Bojowca stanie w Radomiu
Inicjatywa wiceprezydenta inż. Radomskiego
Wiceprezydent inż. Radomski wystąpił w „Robotniku” z projektem budowy pomnika ku czci Nieznanych Bojowców, poległych w walkach rewolucyjnych przed odzyskaniem Niepodległości:
W artykule czytamy:
„Wydaje mi się, że szczególnie dziś, gdy nawet oficjalna nauka polska stara się zatrzeć ślady, że w w ogóle istnieli bojowcy PPS, gdy ta sama nauka stara się prześlizgnąć nad historią Rewolucji 1905 roku, stara się wymazać ten okres z historii walk o wyzwolenie Narodu i o wyzwolenie Ludu Pracującego, wydaje mi się, że właśnie najwyższy już czas tu w Radomiu wznieść pomnik, który by po wsze czasy opiewał bohaterstwo nie znane w dziejach innych narodów, samozaparcie, nie posiadające przykładów w żadnej innej historii, wierność dla Idei wśród najciemniejszej nocy rzeczywistości, który by opiewał te cnoty, jakie ogniskował w sobie Nieznany Bojowiec Polskiej Partii Socjalistycznej.
(…) Konkretnie jako miejsce wzniesienia pomnika ku czci Nieznanych Bojowców Polskiej Partii Socjalistycznej proponuje plac przed kościołem św. Trójcy, względnie miejsce przed Domem Robotniczym na placu Jagiellońskim”.
Trybuna nr 51, 17 grudnia 1937














Napisz komentarz
Komentarze