Michał Grudniewski doznał urazu w meczu ze Skrą Częstochowa. W końcówce spotkania obrońca został brutalnie zaatakowany i opuścił boisko przy pomocy lekarzy. Rywal nie obejrzał za to zagranie nawet żółtej kartki, co zirytowało trenera Dariusza Banasika. - Michał Grudniewski w końcówce meczu został sfaulowany, zszedł z boiska z kontuzją, kończyliśmy w "dziesiątkę", a sędzia nie ukarał przeciwnika żółtą kartą. Nie rozumiem pewnych decyzji i ciężko mi coś więcej powiedzieć, bo po prostu też jestem sfrustrowany - mówił na konferencji prasowej.
Na szczęście wstępne prognozy dotyczące stanu zdrowia Grudniewskiego okazały się mylne. Obrońca naderwał torebkę stawową. Ten uraz wykluczy go z gry w meczu z Ruchem Chorzów. Wcześniej zakładano, że 25-latek może pauzować nawet do końca rundy. - Michała czeka tydzień, dwa przerwy. Możliwe, że będzie do naszej dyspozycji w dwóch ostatnich meczach w tym roku - komentuje trener Banasik.
W ostatnich meczach Michał Grudniewski grywał na lewej obronie. Wcześniej na tej pozycji występował Jakub Wawszczyk i wiele wskazuje na to, że to właśnie młodzieżowiec zajmie miejsce kontuzjowanego zawodnika, wracając tym samym do wyjściowego składu "Zielonych".
Najbliższym rywalem Radomiaka będzie Ruch Chorzów. Ten mecz odbędzie się w sobotę, 17 listopada, o godz. 13. Relację LIVE z tego spotkania będzie można śledzić na portalu cozadzien.pl.














Napisz komentarz
Komentarze