Do tej pory Rozenek i Radosław Majdan zamieszkiwali sobie segment w Wilanowie. Wszystko było fajnie dopóki, Małgosia nie stwierdziła, że jest jednak ździebko... ciasno. I jak podaje Fakt, nie bardzo wiadomo, czy chodzi o to, że trudno im się pomieścić w Stolycy, czy po prostu nie mieszczą się jej ciuchy.
"Małgosia kupuje tyle ubrań, że przestały się mieścić w jej szafach. Uznała, że potrzebuje osobnego pokoju, by zamienić go w garderobę."
Oczywiście, osobny pokój to pokój, którego nie posiadają. A co się robi w takich sytuacjach? Wtedy niczym wojsko zajmuje się inne (zajęte już) pomieszczenie. Niestety, padło na gabinet byłego piłkarza.
"Teraz Małgosia trzyma tam swoje rzeczy. Jest podekscytowana, że wreszcie nie musi niczego szukać i ma porządek."













