Cristiano Ronaldo: Zostawił Lamborghini za 1.3 miliona złotych na poboczu
26.01.2017 08:32
-Cześć! Co tam u Cie...
-AUUUUU! FAUL!
Mam nadzieję, że wystarczająco wymownie podsumowałem życie publiczne i prywatne gwiazd piłki nożnej. Ze szczególnym naciskiem na gościa, który ma podobne nazwisko co Ronaldinho...
Dobra, co ja będę ukrywał. Chodzi o Cristiano "O Boże wszystko mnie boli" Ronaldo, który od jakiegoś czasu buja się z Georginą Rodriguez - hiszpańską modelką. Kilka dni temu pojechali sobie wspólnie na mini wakacje. Takim to wolno, więc dlaczego nie. Cristiano i Georgina wsiedli do super luksusowego Lamborghini i wypalili gumy do Navacerrada pod Madrytem. Niestety, doskonale wszyscy wiemy, że prowadzenie auta jest wyjątkowo męczące, a wręcz wycieńczające. Kto z Was nigdy nie wezwał pogotowia, bo go coś rozbolało jak jechał swoim Lamborghini, niech pierwszy rzuci telefonem!
A tak poważnie - Cristiano jechał ze swoją modelką, rozbolał go nadgarstek więc... pozostawił swoje warte ponad 1 milion 300 tysięcy złotych auto na poboczu i wezwał pogotowie. Brzmi komicznie? Z pewnością to było traumatyczne przeżycie dla Cristiano. Po tym jak dojechał do szpitala, ktoś podjechał po jego auto i je odholował.
To się nazywa życie. Jedziesz luksusowym Lambo z supermodelką spod kurortu w którym wypoczywałeś, ale rozbolał się nadgarstek więc zostawiasz auto na poboczu, a ktoś po nie później podjedzie. Ech.