- Nie jestem politykiem, jestem człowiekiem, który zawodowo jest związany ze zwalczaniem przemocy od kilkudziesięciu lat - mówi Włodzimierz Wolski. - Dlatego denerwuje mnie, kiedy do spraw związanych z tymi kwestiami zaczyna się dopisywać ideologię, światopogląd, gdy politycy próbują zbijać na tym kapitał - dodaje szef Radomskiego Ośrodka Interwencji Kryzysowej.
Zdaniem Włodzimierza Wolskiego Konwencja o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet jest bardzo potrzebna. Pojawiają się dwa dotychczas pomijane aspekty: przemoc ekonomiczna oraz przemoc ze strony małżonka, który nie zamieszkuje już z krzywdzoną kobietą, a stosuje przemoc wobec niej w dalszym ciągu.
Zmian w polskim prawodawstwie będzie wymagał zapis, który lokuje wydawanie zakazu zbliżania się do osoby w kompetencjach policji. - Nie będzie trzeba prokuratury i sądu, zakaz będzie wydawany natychmiast, na miejscu zdarzenia - cieszy się Wolski.
Przypomina, że kontrowersje dotyczące innej konwencji - o ochronie praw dziecka pojawiły się także w 1989 roku, a Polska przyjęła ją z tego powodu dopiero w roku 1991. Straszono, że dzieci staną się rozwydrzone, że ograniczy się prawa rodziców, że będzie wychowanie bezstresowe, które wypacza naturalny porządek - a nic takiego się nie stało - mówi Wolski.
Szef OIK apeluje zatem, aby politycy pozostawili kwestie związane zapobieganiu przemocy fachowcom, a nie swojemu widzimisię. - Zrobią więcej krzywdy niż pożytku - dodaje.
Z Włodzimierzem Wolskim będziemy rozmawiali na antenie Radia Rekord we wtorek, 21 kwietnia o godz. 8.30.

