Walka o fotel wicelidera jest wciąż otwarta. ROSA, by go utrzymać musi wygrać dwa ostatnie pojedynki - z Polfarmexem Kutno (6. miejsce) oraz z Polskim Cukrem Toruń (3. miejsce). Jest o co walczyć, bowiem stawką jest przewaga własnego parkietu w dwóch pojedynkach rundy play-off.
W Kutnie ekipa Wojciecha Kamińskiego zaprezentuje się na pewno bez Seida Hajricia, który przez najbliższe trzy tygodnie jest wykluczony z gry. Także występ popularnego "Sokoła" stoi pod znakiem zapytania - Michał boleśnie odczuł starcie w ostatnim ligowym pojedynku z Treflem Sopot.
To właśnie Michał Sokołowski był bohaterem poprzedniego pojedynku z Polfarmexem. Zdobył wtedy aż 28 punktów, notując najlepszy występ w trwającym sezonie. Jeśli zagra w niedzielnym spotkaniu, warto zwrócić uwagę na jego bezpośredni pojedynek z Jarosławem Zyskowskim. Sokół jest drugim zawodnikiem radomskiego teamu - po Toreyu Thomasie - pod względem wskaźnika eval, a Zyskowski w całej TBL jest tuż za Łukaszem Koszarkiem pod względem trafianych "trójek".
Trener Wojciech Kamiński: - Końcówka ligi, nie ma mowy o odpuszczaniu, kalkulowaniu czy lekceważącym podejściu do przeciwnika. Nie ma w tym momencie już żadnego marginesu błędu. Fotel wicelidera mamy na wyciągnięcie ręki, od naszej postawy w dwóch ostatnich meczach jest uzależnione, czy go utrzymamy, czy nie. Na pewno musimy wygrać w Kutnie, abyśmy to my rozdawali karty w ostatniej kolejce sezonu. Polfarmex to niewygodny rywal, robiący z sezonu na sezon widoczne postępy. Nawet kontuzja czołowego środkowego ich zespołu i całej ligi (Kevin Johnson) nie wytrąciła rywala z dobrego rytmu. Dokonane zmiany kadrowe są trafione i nie można tu mówić o żadnym osłabieniu. Przeciwnicy także walczą o jak najwyższą lokatę, więc spodziewam się bardzo trudnego pojedynku.
Początek spotkania 29. kolejki Tauron Basket Ligi pomiędzy Polfarmexem Kutno a ROSĄ Radom w niedzielę (17 kwietnia) o godz. 20:45. Przypominamy, że transmisję przeprowadzi stacja Polsat Sport News.













