Początek rozgrywek nie jest udany dla radomskiego zespołu. Na inaugurację gospodynie przegrały z PGE MKS Lublin 23:36, a następnie uległy na wyjeździe Krasoń Piotrcovii 22:36. Najbliżej przełamania były w spotkaniu z Energą Startem Elbląg, w którym do korzystnego wyniku zabrakło niewiele. Mecz zakończył się porażką 28:29. Ostatnio radomianki przegrały w Gnieźnie z miejscową Eneą MKS 29:38.
Po czterech spotkaniach Elmas-KPS-APR pozostaje bez punktów i zajmuje przedostatnią, dziewiątą pozycję. Niżej znajduje się jedynie Sośnica Gliwice, która po pięciu meczach ma na koncie minus sześć punktów. Na czele tabeli są drużyny z Lublina i Piotrkowa Trybunalskiego. Obie zgromadziły po 12 punktów w czterech występach.
KGHM Zagłębie Lubin przyjedzie do Radomia jako piąta drużyna zestawienia. Mistrzynie Polski mają dziewięć punktów po czterech spotkaniach, tyle samo co trzecie KPR Gminy Kobierzyce i czwarta Enea MKS Gniezno, która rozegrała jednak o jeden mecz więcej. Lubinianki pokonały dotychczas na wyjazdach Energę Start Elbląg 40:25, Eneę MKS Gniezno 29:25 i Sośnicę Gliwice 27:22. Jedyną ligową porażkę poniosły u siebie z zespołem z Kobierzyc, przegrywając 25:30.
Faworytkami będą przyjezdne, które wygrały wszystkie trzy dotychczasowe mecze wyjazdowe. Radomianki muszą przede wszystkim poprawić grę w obronie. W trzech z czterech występów straciły co najmniej 36 bramek, a przeciwko mistrzyniom Polski ograniczenie prostych błędów będzie szczególnie istotne.
Dla Elmas-KPS-APR domowe spotkanie będzie kolejną szansą na przełamanie. Starcie ze Startem Elbląg pokazało, że radomski zespół potrafi walczyć o punkty. Teraz przed gospodyniami znacznie trudniejszy sprawdzian, czyli rywalizacja z obrończyniami tytułu.
Początek spotkania 5. kolejki Lotto Superligi Kobiet pomiędzy Elmas-KPS-APR Radom a KGHM Zagłębiem Lubin w niedzielę, 11 października, o godzinie 15.00 w hali Radomskiego Centrum Sportu.
ZOBACZ TAKŻE:


Napisz komentarz
Komentarze