Kolportowane na masową skalę plotki i pogłoski o „krwawym piątku”, do jakiego miało dziś dojść w całym kraju, wzbudziły uzasadniony niepokój wśród Polaków. Poczucie zagrożenia udzieliło się również mieszkańcom Radomia. Szkoły i przedszkola świeciły pustkami. Rodzice bali się wypuszczać dzieci z domu. Na szczęście brudna zabawa w sieci i wywołana przez nią atmosfera strachu nie ma pokrycia w rzeczywistości.
- Wczorajsze poruszenie w internecie spowodowało większą czujność służb. Nie ma żadnych przesłanek, by wierzyć, że plotki w sieci są czymś więcej niż tylko celowo kolportowaną dezinformacją. W Radomiu w piątek, tak jak każdego dnia, życie toczy się normalnie – zapewnił nas zastępca prezydenta miasta Bartosz Bednarczyk.
Powodów do paniki nie widzi również sekretarz miasta Rafał Górski: - Radom jest bezpiecznym miastem! Wobec całej tej sytuacji wzmożonej paniki nie do końca wiadomego pochodzenia, radomskie szkoły są przygotowane do tego, żeby zapewnić swoim uczniom spokój. Zostały wzmożone środki bezpieczeństwa. Do każdej placówki oświatowej został przydzielony policjant. Nie ma żadnej przesłanki czy sygnału, które wskazywałyby na to, że mieszkańcy mogą czuć się w jakikolwiek sposób zagrożeni. Dlatego proszę wszystkich obywateli naszego miasta o weryfikowanie informacji, które do nas docierają. Rozumiem rodziców, którzy nie puścili dzieci do szkoły. Sam jestem ojcem i rozumiem, że bezpieczeństwo ukochanego dziecka jest najważniejsze. Ale naprawdę nie ma żadnych obiektywnych przesłanek ku temu, żebyśmy mieli się bać o swoje bezpieczeństwo. Dzisiejszy dzień nie odbiega pod tym względem o wszystkich innych – zapewnił Rafał Górski.
ZOBACZ RÓWNIEŻ:


Napisz komentarz
Komentarze