Uroczystość otworzył dyrektor szkoły, witając gości oraz zapowiadając symboliczne przybycie „Sylwana ze świtą”. Po powitaniach i przemówieniach rozpoczęła się część sportowo-zabawowa – tor przeszkód dla nauczycieli, a chwilę później dla samych pierwszoklasistów.
Zobaczcie zdjęcia:
Otrzęsiny w Zespole Szkół Drzewnych i Leśnych w Garbatce-Letnisku są bardzo specyficzne. Najpierw nowi uczniowie muszą przejść przez specjalnie przygotowany leśny tor przeszkód, czołgać się w runie leśnym, wykonywać zadania sprawnościowe i wypić „magiczną miksturę”. Wszystkiemu towarzyszą sygnały myśliwskie, postać Sylwana (ducha lasu) jadącego na koniu oraz uroczyste pasowanie na kandydata leśnego rzemiosła.
– Można powiedzieć, że mamy w tyle głowy mitologię, szczególnie tą rzymską dotyczącą Sylwana, który był bożkiem rzek, lasów i psot. Tutaj mamy wszystkiego po trochu. To są takie tradycje, które w tym środowisku leśnym były kultywowane, a my staramy się o nie dbać i je upowszechniać – podkreśla Andrzej Stępnikowski, dyrektor Zespołu Szkół Drzewnych i Leśnych w Garbatce-Letnisku.
Ukończenie biegu z przeszkodami jest gwarantem uzyskania oficjalnego statusu ucznia Drzewnej. Każdy, kto stawił się na mecie, tracił swój symboliczny ogon i od tej pory przestawał być tzw. kotem. Był miód i pióra na twarzy, wspinanie się po drabinkach, czy bieg pomiędzy workami. Jednym słowem – łatwo nie było. Następnie odbył się najważniejszy moment „Rykowiska” – ślubowanie pierwszoklasistów.
Uczniowie każdej z klas, ile sił w płucach wykrzyczeli słowa „Awangardy”, po czym nastąpiła nominacja na pierwszoklasistów. Pierwszacy pasowani byli długim dłutem wykonanym z drewna, a każdą z nominacji kończył specjalny okrzyk „Dłuto w dłoń!”.
Scenariusz jest stały, ale co roku wygląda to zupełnie inaczej. Zmienia się przede wszystkim aura, a wszystko za sprawą faktu, że do szkoły dołączają nowi uczniowie.
Na zakończenie odbyły się gry zespołowe, konkursy z nagrodami oraz wspólne grillowanie.
Zobaczcie zdjęcia:


Napisz komentarz
Komentarze