– Mam 66 lat. Wiem, że nie wyglądam. Moja ojcowizna to wieś Łaguny pod Przasnyszem – rozpoczął marszałek Czarzasty. – Mam dwójkę dzieci, syna i córkę. Fantastyczne zresztą dzieci, ale przede wszystkim mam wnuczkę. Wnuczka ma 7 lat. Przechodząc do meritum, opowiem państwu o mechanizmie władzy w Polsce. O tym, dlaczego podejmowane są takie, a nie inne decyzje. O tym, co tak naprawdę skłania Donalda Tuska, Władysława Kosiniaka-Kamysza i tu obecnego Włodzimierza Czarzastego do podejmowania decyzji.
Sytuacja geopolityczna oczami Czarzastego
Podczas swojego spotkania marszałek Włodzimierz Czarzasty poruszył kilka – jego zdaniem najważniejszych – kwestii. Jedną z nich były relacje polskich polityków z przywódcą Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem.
Przypomniał o pewnych niesnaskach, do których doszło między nim a ambasadorem Stanów Zjednoczonych w Polsce, Tomem Rose’em. Chodziło m.in. o jego stosunek do pomysłu przyznania prezydentowi USA Pokojowej Nagrody Nobla. – Nie poprę tej kandydatury – powiedział wówczas Czarzasty.
Dziś natomiast określił Trumpa jako „polityka niejednoznacznego”, który „rano mówi jedno, a wieczorem drugie”. Mimo to, jak przyznał, Stany Zjednoczone wciąż są najważniejszym krajem i jednocześnie naszym sojusznikiem.
„Spory z Ukraińcami w Polsce”
W ten sposób marszałek przeszedł do wojny w Ukrainie oraz rosnącej niechęci części Polaków do ukraińskich imigrantów. Na ten temat mówił znacznie dłużej.
– Nie pozwolę nigdy na nienawiść do narodu ukraińskiego – powiedział. – Co się stało z narodem? Co się stało, że jest, proszę państwa, taka sytuacja, że cztery lata temu przyjęliśmy pod swoją opiekę milion dzieci ukraińskich, a po czterech latach niektórzy z nas na te dzieci plują? – Żeby była jasność: stanowisko Zełenskiego w sprawie Wołynia było skandaliczne. Potępiam je. To jest brak postrzegania polskiej wrażliwości. Zginęły tam tysiące ludzi. Wierzę w to, o czym mówię, i powiem szczerze: najbardziej mnie boli nienawiść – dodał.
Po tym emocjonalnym wstępie marszałek przekonywał, że patrząc czysto pragmatycznie, obecność Ukraińców w Polsce jest dla naszego kraju korzystna.
– 5 proc. wszystkich polskich pracowników to są Ukraińcy. Nie da się po prostu o tym nie mówić.
– Pytam się, dlaczego Konfederacja, dlaczego PiS o tym nie mówi. Przede wszystkim pytanie jest takie, jeżeli chodzi o starsze pokolenie: ile Ukraińców, Ukrainek opiekuje się starszym pokoleniem w Polsce? Można oczywiście ich wygnać. Tylko po pierwsze, jak ich wygnamy wszystkich, to będziemy mieli 5 proc. pracowników mniej. Po drugie, natychmiast zaczniemy szukać tych 5 proc. pracowników za granicą i weźmiemy inną narodowość albo część innej narodowości. Ja nie zachwalam Ukraińców. Ja po prostu tylko o tym mówię – tłumaczył.
– Proszę państwa, jeżeli chodzi o PIT, mamy wpłatę w ostatnim roku ze strony Ukraińców w wysokości 5 miliardów zł. Jeżeli chodzi o ZUS – 13 miliardów zł. Jeżeli chodzi o Narodowy Fundusz Zdrowia, wpłacili 3,8 miliarda zł. Skorzystali z tego funduszu na 2 miliardy 300 milionów. 123 tys. firm założyli Ukraińcy w Polsce.
Jak przekonywał Czarzasty, 95 proc. przebywających w Polsce Ukraińców pracuje. Nadwyżka handlowa między Polską a Ukrainą na rzecz Polski ma wynosić 27 miliardów złotych.
Przyszłość Polski w Unii Europejskiej
Nie zabrakło także tematu miejsca Polski w Unii Europejskiej. Ostatnio, podczas poruszania tego tematu na podobnym spotkaniu w Będzinie (woj. śląskie), w internecie pojawiła się kontrowersja związana z wypowiedzią Włodzimierza Czarzastego.
Marszałek mówił tam, że doskonale pamięta czasy, kiedy Polski nie było jeszcze w Unii Europejskiej.
– Użyłem tam słowa, że stałem w dwunastogodzinnych kolejkach na granicy i użyłem słowa, że… – tutaj, używając bardziej wulgarnego określenia, stwierdził, że defekował w polu, ponieważ nie było toalet.
Czarzasty przyznał, że tego typu sformułowania nie powinien używać jako marszałek Sejmu, ale – jak podkreślił – tak wyglądała Polska przed wejściem do Unii Europejskiej.
Jego zdaniem Unia Europejska nie jest idealna, ale jest największym dobrem, jakie spotkało Polskę po transformacji ustrojowej.
– Jeżeli ktoś uważa, że Unia Europejska nic Polsce nie dała, a widzi stan polskich miast, stan infrastruktury, to, gdzie nasi młodzi ludzie studiują, i to, jak Polska wyglądała 30 lat temu i jak wygląda teraz, to postawię taką tezę: ten, kto uważa, że Unia Europejska jest złem, jest albo z PiS-u, albo z Konfederacji, albo od Nawrockiego, albo jest idiotą – powiedział Czarzasty.
„Precz z komuną”
Jeszcze przed rozpoczęciem wydarzenia nie obyło się bez kontrowersji. Przy Resursie Obywatelskiej, gdzie odbywało się spotkanie z marszałkiem, zebrali się jego przeciwnicy. Mieli ze sobą baner z napisem „Precz z komuną”. To samo hasło wykrzykiwali zgromadzeni, a z ustawionych za nimi głośników słychać było antykomunistyczną muzykę.
Marszałek na początku wystąpienia odniósł się do tej sytuacji.
– Proszę państwa, nie przejmujcie się państwo tym, że młodzież przed budynkiem krzyczy.
– Ja wychodzę z takiego założenia: słychać wycie – znakomicie – stwierdził.
Zobacz także:

Napisz komentarz
Komentarze