Ćwiczenia, w których wzięli udział żołnierze kompanii dowodzenia, pozwalały na sprawdzenie reakcji w różnych sytuacjach wymagających szybkiego podejmowania decyzji. Jak informuje 6MBOT, zajęcia zostały przygotowane tak, aby jak najbardziej odwzorować warunki, w jakich żołnierze mogą znaleźć się podczas wykonywania misji. Jednym z elementów szkolenia było wykorzystanie pojazdu jako elementu osłony oraz przećwiczenie procedur działania w sytuacji nagłego zagrożenia.
Samochód, choć na pierwszy rzut oka może wydawać się dobrym schronieniem, w rzeczywistości nie zapewnia pełnej ochrony. Podczas zajęć żołnierze mogli przekonać się, czym różni się osłona, która może zatrzymać pocisk, od przesłony, która jedynie zasłania sylwetkę przed obserwatorem. W przypadku pojazdu szczególne znaczenie mają jego najbardziej odporne elementy, podczas gdy drzwi, maska czy bagażnik nie powinny być traktowane jako skuteczna ochrona przed ostrzałem.
– W szkoleniu najważniejsze jest nie tylko poznanie procedury, ale przede wszystkim jej przećwiczenie. Chcemy, żeby żołnierz w sytuacji zagrożenia nie zastanawiał się, co powinien zrobić, lecz potrafił zareagować sprawnie i zdecydowanie. Dlatego podczas zajęć tworzymy warunki możliwie zbliżone do rzeczywistych – mówił instruktor prowadzący szkolenie.
Granat treningowy w akcji
Jednym z elementów szkolenia był również rzut granatem. Oczywiście treningowym. Choć wykorzystywany podczas zajęć ładunek nie był przeznaczony do użycia bojowego, samo ćwiczenie miało pomóc żołnierzom doskonalić zasady bezpiecznego posługiwania się nim.
„W tego typu szkoleniach nie chodzi wyłącznie o sam rzut czy celne strzelanie. Równie ważne są przygotowania do wykonania zadania, zachowanie koncentracji oraz przestrzeganie obowiązujących zasad bezpieczeństwa. Żołnierze muszą działać zgodnie z przyjętymi procedurami, a jednocześnie być gotowi do wykonywania kolejnych czynności bez zbędnej zwłoki” – informuje 6MBOT.
Zobacz także:


Napisz komentarz
Komentarze