Zobacz też: Prezydent ogłosił ważną inwestycję. Przebudowane zostaną kluczowe ulice południowej części miasta
Zmiana po trzynastu latach i... referendum po roku
Jedlnia-Letnisko jest położona zaledwie kilkanaście kilometrów od Radomia. W 2024 roku po trzynastu latach doszło tam do zmiany na stanowisku burmistrza miasta i gminy. W drugiej turze wyborów samorządowych Rafał Kornat pokonał ustępującego Piotra Leśnowolskiego. Nowy gospodarz rządził niespełna rok, gdy w marcu 2025 roku grupa mieszkańców gminy poinformowała Komisarza Wyborczego o zamiarze wystąpienia z inicjatywą przeprowadzenia referendum w sprawie jego odwołania.

Finalnie do referendum nie doszło. Wniosek powinien być bowiem poparty 1063 podpisami. Komitet w terminie dostarczył co prawda nawet 1096 podpisów, ale w wyniku weryfikacji przeprowadzonej przez pracowników Krajowego Biura Wyborczego stwierdzono, że 172 podpisy zostały złożone nieprawidłowo. Odnotowano aż 135 przypadków błędnego adresu. Warto przy tym zaznaczyć, że weryfikacja w takich sytuacjach jest przeprowadzono wybiórczo, co oznacza, że nawet gdyby wszystkie pozostałe podpisy zostały złożone prawidłowo, co w rzeczywistości jest mało prawdopodobne, to i tak referendum nie mogłoby dojść do skutku.
Jest to wprost związane z ustawą, która mówi, że w przypadku takich gmin jak Jedlnia-Letnisko referendum przeprowadza się na wniosek co najmniej 10 proc. uprawnionych do głosowania mieszkańców gminy. Według rejestru z grudnia 2024 roku na jej terenie mieszkało 10 622 osób o takim statusie, co wyjaśnia, dlaczego wymagano 1063 podpisów.
Zobacz też:
Donosy burmistrza Jedlni-Letniska na inicjatorów referendum?
Okazuje się, że inicjatywa referendalna może mieć swoje konsekwencje. Tak przynajmniej twierdzi Filip Chrzanowski, radny powiatu radomskiego, który poinformował za pośrednictwem portalu Facebook, że otrzymał kopie "donosów" burmistrza Jedlni-Letniska do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego na mieszkańców gminy. Co było powodem zawiadomień? W piśmie czytamy, że gmina otrzymała sygnały o potencjalnych nieprawidłowościach.
"Co łączy tych wszystkich ludzi co mają rzekome nieprawidłowości? Sprzeciw wobec burmistrza Gminy Jedlnia-Letnisko... Na liście gdzie znajduje się 9 osób, to są przedstawiciele komitetu referendalnego (kolejność w donosie identyczna jak kolejność osób powołujących komitet referendalny), który rok temu nieskutecznie zbierał podpisy ws. referendum o odwołanie burmistrza" - napisał w poście w mediach społecznościowych radny Chrzanowski.
Jego zdaniem intencją burmistrza nie jest troska o interes społeczny, a przestraszenie swoich oponentów politycznych. Chrzanowski oświadczył, że jest otwarty na kontrolę posesji, której jest współwłaścicielem, wezwał sekretarza gminy i wiceburmistrza do rezygnacji, poprosił wojewodę Mariusza Frankowskiego o interwencję oraz zadeklarował, że nie da się złamać pod naporem presji wywieranej przez władze gminy.
Zobacz też: Gorąca dyskusja ws. ustalenia lokalizacji inwestycji mieszkaniowej. Radni podjęli decyzję
Skontaktowaliśmy się z burmistrzem. Odpowiedział jak premier
W tej sprawie skontaktowaliśmy się z burmistrzem Jedlni-Letniska, Rafał Kornatem, z prośbą o odpowiedzi na nurtujące nas pytania dot. zaistniałej sytuacji. Burmistrz stwierdził, że po przesłaniu pytań i nakreśleniu sytuacji otrzymamy stosowne odpowiedzi od właściwego referatu gminy. Pytania zostały wysłane przed publikacją tego artykułu. Obecnie czekamy na odpowiedź.
Podczas wspomnianej rozmowy telefonicznej próbowaliśmy jeszcze dopytać burmistrza o kwestie, które w opisanej sprawie budzą kontrowersję. Stwierdził on, że gmina prowadzi funkcję kontrolną na takich samych zasadach wobec wszystkich mieszkańców gminy, a jeżeli osoby wymienione w zawiadomieniu przesłanym Powiatowemu Inspektoratowi Nadzoru Budowlanego w Radomiu nie działały niezgodnie z prawem, to "nie mają się czego obawiać".
O postępach w sprawie będziemy państwa informować.
Zobacz też:

Napisz komentarz
Komentarze